Badania naukowe - Przemysław Rosa: Psychoterapeuta Gocław
Kategorie
Badania naukowe Psychoterapia

Neuropsychoanaliza

Neuropsychoanaliza to podejście, które łączy elementy tradycyjnej psychoanalizy z osiągnięciami neurobiologii. Dąży do głębszego zrozumienia ludzkiej psychiki, integrując teorie Freuda z nowoczesnymi odkryciami w dziedzinie neurologii. Historia neuropsychoanalizy Interdyscyplinarne podejście neuropsychoanalityczne zaczęło się kształtować w latach 90. XX wieku. Kluczową postacią tego ruchu jest nieżyjący już Arnold Modell, neuropsychiatra związany z Uniwersytetem Harvarda. Jego praca „The Science of the Mind: The Neuropsychoanalytic Perspective” (1999) otworzyła drzwi do badań, które łączą w sobie psychoanalizę i neurobiologię. Mark Solms, uznawany za jednego z głównych przedstawicieli neuropsychoanalizy, w swoim dziele „The Neuropsychology of Dreams” (2000) ukazuje, jak marzenia senne mogą być interpretowane zarówno z punktu widzenia psychoanalitycznego, jak i neurologicznego, co prowadzi do nowych wniosków na temat ich funkcji. Metody i zrozumienie człowieka Neuropsychoanaliza potwierdza szereg kluczowych koncepcji tradycyjnej psychoanalizy, w tym przeniesienie, wyparcie czy mechanizmy obronne. Badania neurobiologiczne sugerują, że te mechanizmy mają swoje źródło w określonych strukturach mózgowych, takich jak ciało migdałowate i kora przedczołowa. Przeniesienie, na przykład, to sposób, w jaki pacjenci nieświadomie odtwarzają relacje z ważnymi postaciami w swoim życiu, co znajduje potwierdzenie w badaniach aktywności mózgu podczas sesji terapeutycznych (Solms, 2013). Metody badań w neuropsychoanalizie W neuropsychoanalizie stosuje się różne metody badawcze, które pozwalają na analizę skomplikowanej natury ludzkiej psychiki. Techniki neuroobrazowania, takie jak fMRI (funkcjonalne obrazowanie rezonansu magnetycznego) oraz PET (pozytonowa tomografia emisyjna), umożliwiają obserwację aktywności mózgu w czasie rzeczywistym. Dzięki tym badaniom można lepiej zrozumieć, jakie obszary mózgu są zaangażowane w procesy emocjonalne i poznawcze. Oprócz tego, neuropsychoanalitycy korzystają z klasycznych metod psychoanalitycznych, takich jak analiza snów i wolne skojarzenia, co pozwala na odkrywanie nieświadomych myśli i emocji w kontekście ich neurologicznych podstaw. Krytyka neuropsychoanalizy Mimo rosnącej popularności neuropsychoanalizy, podejście to spotyka się z krytyką. Niektórzy przedstawiciele tradycyjnej psychologii i psychiatrii, jak Edna Foa i Robert Sternberg, wyrażają wątpliwości dotyczące naukowej rzetelności tego nurtu. Foa argumentuje, że neuropsychoanaliza może zbytnio upraszczać złożoność ludzkiej psychiki, redukując ją do prostych mechanizmów neurologicznych, co może osłabić głębię psychoanalitycznego zrozumienia. Peter Fonagy, kolejny krytyk, zauważa, że neuropsychoanaliza może niepotrzebnie skupiać się na neurologicznych podstawach, pomijając społeczne i kulturowe konteksty, które mają wpływ na ludzkie zachowanie (Fonagy, 2015). Fonagy i jego współpracownicy podkreślają znaczenie relacji interpersonalnych oraz kontekstu społecznego w terapii, co może zostać zbagatelizowane w bardziej redukcjonistycznym podejściu. Najważniejsze książki w neuropsychoanalizie Dla tych, którzy chcą zgłębić temat neuropsychoanalizy, istnieje kilka kluczowych publikacji, które mogą okazać się bardzo pomocne. Oto kilka z nich: Podsumowanie Neuropsychoanaliza to w moim odczuciu ciekawe podejście. Trzeba jednak pamiętać, że choć przynosi interesujące wnioski na temat mechanizmów psychicznych i neurologicznych, nie są to wnioski z którym zgadza się ogół badaczy i teoretyków. Część osób uważa (o czym dyskutowano np. na międzynarodowej konferencji Humani z okazji XX lecia założenia tego ośrodka), że badania neurobiologiczne są wciąż w powijakach i wciąż tak naprawdę mało wiemy o funkcjonowaniu mózgu. Bibliografia

Kategorie
Badania naukowe

Neurony lustrzane i empatia – krytyczne podejście

Z opisem działania neuronów lustrzanych zetknąłem się około 14 lat temu i to nie w trakcie lektury jakiejś pozycji psychologicznej. Z tego co pamiętam to była jakaś książka marketingowa (niewykluczone, że Seth Godin o tym pisał, ale nie dam rady sobie teraz przypomnieć). Prosty koncept, z którego korzystałem później wiele razy przy rozumieniu ludzkich zachowań. Nawet fakt, że łatwiej mi się biegnie (łatwiej w sensie mniejszego zmęczenia) w grupie niż samemu, interpretowałem jako działanie neuronów lustrzanych. Po co o tym wszystkim wspominam? Dlatego, że ostatnio lekko zszokował mnie jeden z rozdziałów wydanej w 2021 roku książki Karen Maroda „The Analyst’s Vulnerability: Impact on Theory and Practice”. Do tej autorki mam duże zaufanie, stąd mocno zacząłem brać pod uwagę fakt, iż mogłem jak wiele osób może trochę zbyt pochopnie interpretować ludzkie zachowania (a zwłaszcza kwestię empatii) przez pryzmat mirror neurons. Poniższy tekst opieram zarówno na refleksjach Marody jak i na własnym researchu (Marodzie ufam ale zawsze przy takim researchu można dowiedzieć się więcej, pogłębić temat… a mnie przez przypadek udało się znaleźć błąd w nazwisku jednego z badaczy, którego cytuje Maroda). Właściwie od kiedy posługujemy się terminem neuronów lustrzanych? Historia „odkrycia” neuronów lustrzanych to lata 90. XX wieku. Włoska Parma. Zespół neuronaukowców pracujący pod kierownictwem Giacomo Rizolattiego zajmujący się badaniem makaków (rodzina małp). Ciekawe komu jeszcze makak kojarzy się z hasłem „Makakofonia babe have fun” z audycji Piotra „Makaka” Szarłackiego (którą ja jeszcze pamiętam z dawno nie istniejącej Radiostacji). Ale wróćmy do głównego tematu! W trakcie tych badań naukowcom udało się przypadkiem zidentyfikować grupę neuronów (u małp) zapalających się w momencie, kiedy małpy chwilowo były „poza badaniem”. Chodzi o ten moment, kiedy eksperymentatorzy zmieniali ustawienie różnych przedmiotów w klatkach/pomieszczeniach w których znajdowały się makaki, a makaki mogły obserwować ten proces. I wtedy się okazało, że gest brania (np. jedzenia) i później przemieszczanie się z nim aktywizowało konkretną grupę neuronów. Brzmi ciut mętnie? Mnie też… Rizolatti i Arbib (uwaga: w swojej książce Maroda wskazuje niejakiego Arbita – natomiast jest to jej literówka, która nie została wychwycona przez korektę) w 1998 roku wspólnie wydali artykuł naukowy, w którym zaczęli sugerować, że odkrycie neuronów lustrzanych może nam lepiej pozwolić zrozumieć jak funkcjonuje język. Włoscy koledzy (zespół badaczy z Uniwersytetu w Bolonii), którzy krytycznie spojrzeli na prace swoich kolegów zwracają uwagę w artykule naukowym z 2012 roku uwagę na to, że na dobrą sprawę nie ma silnych podstaw do stwierdzenia, że neurony lustrzane funkcjonują u ludzi (sic!). W badaniach neuronaukowych dotyczących ludzi oparta się na korelacji i nie jest to decydujący argument dotyczący tego, czy w mózgu ludzkim istnieją neurony lustrzane Badania raczej potwierdzają, że ludzie mają system który można określić jako AON (Action Observation Network), który jak widać na niżej załączonym obrazku (źródło zdjęcia to artykuł naukowy włoskich badaczy) polega na współpracy różnych części mózgu: i mózgu gadziego, i ssaczego i kory nowej. Jak przebiega krytyka dotychczasowe rozumienia neuronów lustrzanych i empatii? Co z tego wszystkiego wynika w moim odczuciu? Tak jak wykorzystanie neuronauki w myśleniu terapeutów staje się coraz bardziej popularne, tak mam dużą obawę czy my terapeuci (na ogół) mamy wystarczającą wiedzę na temat neurobiologii, żeby móc krytycznie ocenić to, co czytamy. Jednym z moich ulubionych autorów jest Louis Cozolino, który mocno opiera się na neuronauce. Ale już widziałem pod jego książką na Amazonie krytykę, w której ktoś zarzucał Cozolino totalne niezrozumienie i przeinaczenie opisu pewnych procesów neurobiologicznych. Problem w tym, że sam nie mam odpowiedniego przygotowania, żeby ocenić kto z nich miał rację. I podobnego przygotowania wydaje mi się, że nie ma większość z moich kolegów i koleżanek po fachu. Dlatego tym bardziej musimy być ostrożni, kiedy naszym pacjentom w ramach psychoedukacji „sprzedajemy ciekawostki” dotyczące tego jak działa mózg. Nie zawsze to się dzieje w trakcie terapii: ale tego typu przekaz płynie od psychologów też w innej formie. W podcastach, na warsztatach, w artykułach w prasie codziennej. Tylko przez ten brak odpowiedniego przygotowania teoretycznego to historia o neuronach lustrzanych to coś, co w tym momencie skojarzyło mi się z „głuchym telefonem”.

Kategorie
Badania naukowe

Medyczna marihuana a ADHD

Wraz z pojawieniem się na rynku medycznej marihuany niestety pojawiła się też duża ilośc podmiotów, które chcą zarobić z tej okazji. W tym celu marihuana jest opisywana jako recepta niemalże na każde skojarzenie. Źródło cytatu: medicana.pl Kannabinoidy wykorzystywane są głównie do leczenia bólu, stanów zapalnych, stanów lękowych, zaburzeń snu, mdłości i wymiotów. Co więcej, ich działanie terapeutyczne stosowane jest również w łagodzeniu objawów chorób układu pokarmowego, nerwowego, hormonalnego czy chorób ginekologicznych. Marihuana lecznicza staje się coraz popularniejsza. To sprawia, że powstaje więcej badań naukowych dotyczących jej wpływu na przebieg wielu chorób. Dzięki temu, dla wielu pacjentów, jest to obiecująca alterntywa dla dotychczasowego leczenia. Dodatkowym atutem terapii konopnej jest kompleksowość działania. Oprócz zmniejszenia dolegliwości, marihuana dba również o psychikę, co znacznie poprawia komfort życia i pozytywnie wpływa na cały proces leczenia. Badania, które potwierdzają skuteczność marihuany medycznej są chętnie rozpowszechniane. A osoby, które korzystają z marihuany medycznej bardziej zwracają uwagę (na ogół) na badania, które potwierdzają jej korzystny wpływ, jednocześnie pomijając czy umniejszając znaczenie artykułów naukowych opisujących potencjalne negatywne konsekwencje. Co mówią badania naukowe na temat używania marihuany medycznej i wpływu CBD na wsparcie osób z ADHD? Opieram się tu na przeglądzie różnych badań w zbiorczym artykule: Cannabis use in Attention – Deficit/Hyperactivity Disorder (ADHD): A scoping review.