Teksty o psychoterapii - Przemysław Rosa: Psychoterapeuta Gocław
Kategorie
Psychoterapia

Powody zaburzeń odżywiania

Zaburzenia odżywiania, takie jak anoreksja czy bulimia, często postrzegane są w potocznym rozumieniu jako wynik braku samodyscypliny, chęci do osiągnięcia ideału piękna czy też potrzeby zwrócenia na siebie uwagi. Wiele osób myśli, że wystarczy po prostu „przełamać się” lub „wziąć się w garść”, aby pokonać te trudności. Jednak, w miarę jak nasze zrozumienie tych problemów się pogłębia, dostrzegamy, że powody zaburzeń odżywiania są znacznie bardziej złożone. Zaburzenia odżywiania to niestety problem, który zaczyna występować w coraz szerszej skali. W Polsce wg niektórych szacunków blisko 2% kobiet i dziewczynek może cierpieć z powodu anoreksji. Powody zaburzeń odżywiania: typowe wyjaśnienia W społeczeństwie funkcjonuje wiele mitów na temat zaburzeń odżywiania. Często mówi się, że są one związane z chęcią schudnięcia lub modą na idealną sylwetkę. Jednak badania pokazują, że takie uproszczenia nie oddają pełnego obrazu. Wiele osób zmagających się z anoreksją czy bulimią nie jest jedynie skoncentrowanych na wyglądzie, a ich problemy mogą mieć głębsze korzenie emocjonalne, psychologiczne i społeczne. Według badania przeprowadzonego przez Stice i Shaw (2004), u wielu osób z zaburzeniami odżywiania występują jednocześnie inne trudności, takie jak depresja, lęki czy problemy z tożsamością. Współczesne podejścia do terapii Podejście systemowe W podejściu systemowym, jak opisują to autorzy tacy jak Salvador Minuchin, zaburzenia odżywiania są postrzegane jako wyraz dynamiki rodzinnej. Terapeuci analizują interakcje w rodzinie, które mogą wpływać na rozwój tych zaburzeń. Zrozumienie relacji rodzinnych, ról, jakie pełnią poszczególni członkowie rodziny oraz napięć, które mogą się pojawiać, pozwala na holistyczne spojrzenie na problem. Minuchin zauważył, że rodziny z osobami z zaburzeniami odżywiania często charakteryzują się nadmierną kontrolą i dysfunkcyjną komunikacją, co może przyczyniać się do zaostrzenia problemów żywieniowych. Dla części osób możliwość kontroli nad jedzeniem (nad tym co jedzą, ile jedzą) przy nadmiernie opiekuńczych rodzinach, to jedyny sposób poczucia autonomii. Terapia oparta na mentalizacji (MBT) Terapia oparta na mentalizacji, rozwinięta przez Peter Fonagy i Anthony’ego Bateman, koncentruje się na umiejętności rozumienia myśli i emocji własnych oraz innych ludzi. W kontekście zaburzeń odżywiania, MBT pomaga pacjentom lepiej zrozumieć swoje potrzeby emocjonalne i relacje z innymi. Dzięki temu mogą nauczyć się, jak bardziej adekwatnie reagować na stresory oraz jak budować zdrowsze relacje. Fonagy podkreśla, że umiejętność mentalizacji może prowadzić do poprawy relacji interpersonalnych, co z kolei sprzyja lepszemu radzeniu sobie z emocjami i ograniczeniem destrukcyjnych zachowań żywieniowych. Jak to rozumieć w praktyce? Brak umiejętności rozumienia swoich emocji i stanów wewnętrznych może skutkować tym, że rozwiązaniem staje się nadmierna koncentracja na jedzeniu. Obsesyjne myślenie o jedzeniu sprawia, że dana osoba nie musi zastanawiać się nad własnymi emocjami. Podejście poznawczo-behawioralne (CBT) Terapeuci pracujący w nurcie CBT, tacy jak Christopher Fairburn, koncentrują się na identyfikacji i modyfikacji negatywnych wzorców myślenia oraz zachowań związanych z jedzeniem. CBT pomaga pacjentom zrozumieć, jak ich myśli wpływają na uczucia i zachowania dotyczące jedzenia oraz ciała. Celem terapii jest wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych, a także poprawa obrazu ciała. Badania pokazują, że CBT jest skuteczne w redukcji objawów anoreksji i bulimii, a także w zapobieganiu nawrotom (Fairburn, 2008). Podejście psychoanalityczne dotyczące powodów zaburzeń odżywiania Podejście psychoanalityczne, nawiązujące do myśli takich terapeutów jak Melanie Klein czy Sigmund Freud, koncentruje się na wewnętrznych konfliktach i mechanizmach obronnych. Powody zaburzeń odżywiania mogą być interpretowane w kategoriach radzenia sobie z lękiem, depresją czy trudnymi emocjami. Terapeuci w tym nurcie starają się pomóc pacjentom zrozumieć, jakie emocje i przeżycia stoją za ich zachowaniami żywieniowymi. Klein zwracała uwagę na to, jak wczesne doświadczenia, takie jak relacje z matką, mogą wpłynąć na rozwój zaburzeń odżywiania, tworząc wewnętrzne konflikty i lęki. Jeżeli widzisz u swojego dziecka pierwsze symptomy anoreksji lub bulimii Reaguj. Anoreksja to bardzo niebezpieczna choroba. Co dziesiąty pacjent umiera przedwcześnie (czego powodem jest np. próba samobójcza albo zagłodzenie). Reaguj nim będzie za późno. Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Zapisy na konsultacje Bibliografia

Kategorie
Psychoterapia Trauma

Jak wygląda leczenie traumy w różnych podejściach psychoterapeutycznych?

Leczenie traumy to złożony proces, który wymaga zastosowania różnorodnych podejść teoretycznych i technik terapeutycznych. Nie ma jednej skutecznej metody dla wszystkich osób. Części osób bardziej pomagają techniki Top-Down, inne osoby potrzebują dużo pracy z ciałem. Zanim przejdę do opisu poszczególnych podejść pozwól, że wytłumaczę różnicę w technikach bottom-up oraz top-down. Praca bottom-up i top-down Obydwa podejścia są istotne i mogą być używane równolegle, aby skutecznie adresować różnorodne aspekty traumy. Jakie są zatem najbardziej popularne metody pracy z traumą? 1. Ekspozycja Ekspozycja, w szczególności w kontekście terapii poznawczo-behawioralnej, polega na stopniowym narażaniu pacjenta na bodźce związane z traumą. Martin Bohus, badacz i praktyk w tej dziedzinie (uczestniczyłem w 2024 roku w jego 4 dniowym szkoleniu dotyczącym pracy z traumą związaną z molestowaniem seksualnym), podkreśla, że kluczowe jest zrozumienie mechanizmów lęku i unikania. Celem ekspozycji jest zmniejszenie unikania i lęku poprzez bezpieczne konfrontowanie się z traumatycznymi wspomnieniami. Terapia ta może przyjmować różne formy, takie jak ekspozycja na żywo lub w wyobraźni. Dodam tylko, że ekspozycja jako technika jest stosowana w różnych podejściach terapeutycznych. Często jest łączona przede wszystkim z CBT, ale Paul Wachtel, któremu jest bliskie podejście integracyjne, zwrócił jakiś czas temu uwagę, że de facto praca psychodynamiczna jest również ekspozycją: na emocje, fantazje, myśli – od których pacjent się odcinał. Krótko pisząc: leczenie traumy poprzez ekspozycję może być wykorzystywane przez terapeutów różnych podejść. 2. Somatic Experiencing™  Podejście Somatic Experiencing™ , opracowane przez Petera Levine’a, koncentruje się na ciele jako nośniku traumy. Levine zauważył, że traumatyczne doświadczenia często manifestują się w ciele, co prowadzi do zablokowanej energii i somatycznych objawów. Somatic Experiencing™  polega na pomocy pacjentom w uważnym odczuwaniu ich ciała i uwalnianiu zablokowanej energii poprzez świadome ruchy i odczucia. To podejście kładzie nacisk na integrację doświadczeń somatycznych z emocjami. Terapeuta w swoich interwencjach skupia się przede wszystkim na regulacji układu nerwowego. Zainteresowanych podejściem SE odsyłam do książek Petera Levine’a – wydawnictwo Czarna Owca wydało kilka najważniejszych pozycji tego badacza i terapeuty. 3. Terapia Narracyjna Terapia narracyjna opiera się na założeniu, że nasze życie i to, jak interpretujemy swoje doświadczenia, ma kluczowe znaczenie dla naszego samopoczucia. W kontekście traumy terapeuta pomaga pacjentowi w rekonstruowaniu narracji o swoich doświadczeniach, co pozwala na nadanie im nowego sensu. Pacjenci uczą się dostrzegać i zmieniać negatywne schematy myślowe, co prowadzi do większej autonomii i poczucia kontroli nad własnym życiem. Kluczowym elementem terapii narracyjnej jest oddzielenie osoby od problemu, co umożliwia skuteczniejsze radzenie sobie z traumatycznymi wspomnieniami. 4. Dialektyczna Terapia Behawioralna (DBT) DBT, stworzona przez Marsha Linehan, łączy elementy terapii behawioralnej i poznawczej. Skupia się na regulacji emocji, tolerancji na stres oraz umiejętnościach interpersonalnych. W kontekście traumy, DBT pomaga pacjentom zrozumieć swoje emocje i doświadczenia, co pozwala na ich lepszą akceptację i integrację. Pacjenci uczą się technik uważności, co pozwala im na bycie obecnym w chwili obecnej i zmniejszenie intensywności reakcji na stres. 5. Brainspotting Brainspotting to stosunkowo nowa metoda terapeutyczna, opracowana przez David’a Grand’a, która łączy w sobie elementy terapii somatycznej i neurobiologii. Metoda polega na identyfikacji „brainspotów” – specyficznych miejsc w polu widzenia, które są związane z przeżyciami traumatycznymi. Pacjent, skupiając się na tym punkcie, może uzyskać dostęp do emocji i wspomnień związanych z traumą, co umożliwia ich przetworzenie. Brainspotting pozwala na głębszą pracę z traumą, angażując zarówno aspekty emocjonalne, jak i fizyczne, a także przyczyniając się do zmniejszenia intensywności przeżyć. 6. Terapia Poznawczo-Behawioralna (CBT) CBT skupia się na identyfikacji i modyfikacji negatywnych myśli i przekonań związanych z traumą. Celem jest zmiana myślenia pacjenta, co przekłada się na poprawę samopoczucia. Terapia ta często obejmuje techniki ekspozycji oraz naukę umiejętności radzenia sobie ze stresem. 7. Podejście Psychodynamiczne Podejście psychodynamiczne do leczenia traumy koncentruje się na zrozumieniu nieświadomych procesów i konfliktów, które mogą wynikać z doświadczeń traumatycznych. W terapii psychodynamicznej pacjenci eksplorują swoje emocje, myśli i wspomnienia związane z traumą, co pozwala na odkrywanie ukrytych wzorców i mechanizmów obronnych. Zdaniem Clary Mucci trauma może prowadzić do zniekształceń w postrzeganiu siebie i innych, a terapia psychodynamiczna pozwala na ich rewizję i integrację. Proces ten często wymaga czasu i cierpliwości, ale może prowadzić do głębokiego zrozumienia siebie i uzdrowienia. Leczenie traumy: jakie podejście terapeutyczne zatem wybrać? Ja zdecydowanie radzę nie ograniczać się tylko do jednej metody pracy. Sam zmagając się z traumą szukałbym terapeuty, który jest w stanie połączyć metody top-down oraz bottom-up. To też podejście, w które ja mocno wierzę stąd moja obecność na bardzo różnych szkoleniach (DBT, Brainspotting ale i Somatic Experiencing™ ). Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Zapisy na konsultacje Bibliografia:

Kategorie
ADHD

Psychoedukacja i psychoterapia w ADHD

Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) to zaburzenie, które może znacząco wpływać na różne aspekty życia osoby, zarówno osobiste, jak i zawodowe. Osoby z ADHD często zmagają się z trudnościami w koncentracji, impulsywnością oraz nadmierną aktywnością, co może prowadzić do problemów w nauce, pracy oraz w relacjach interpersonalnych. Częstym pytaniem jakie pada od osób z ADHD (oraz ich otoczenia) jest pytanie: kiedy i warto korzystać z psychoedukacji a kiedy przydatna może być terapia? Jedna uwaga porządkująca: niniejszy tekst dotyczy sytuacji osoby dorosłej z ADHD. W jaki sposób psychoedukacja może pomagać przy ADHD? Zrozumienie ADHD Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z ADHD jest zrozumienie samego zaburzenia. Psychoedukacja dostarcza wiedzy na temat objawów, przyczyn i mechanizmów działania ADHD. Dzięki edukacji osoby z ADHD mogą: Techniki radzenia sobie Psychoedukacja oferuje również konkretne strategie i techniki, które mogą pomóc w zarządzaniu objawami ADHD: Wzmacnianie poczucia własnej wartości Psychoedukacja może również przyczynić się do poprawy poczucia własnej wartości. Zrozumienie, że ADHD nie definiuje wartości danej osoby, może pomóc w: Kiedy warto skorzystać z psychoterapii? Pierwszym krokiem, który może skłaniać do podjęcia psychoterapii jest niewystarczalny wpływ psychoedukacji. Napiszę to wprost: budowanie zwiększonego poczucia wartości czy praca nad negatywnymi myśleniami będą przebiegały znacznie sprawniej i szybciej w relacji terapeutycznej. Wzmacnianie samoakceptacji bez kontaktu z drugim człowiekiem jest bardzo trudne. Wyłapywanie swoich automatycznych myśli, które są nieadekwatnym opisem rzeczywistości: samemu często jest praktycznie niemożliwe. Czasem psychoterapia jest niezbędna z tego względu, że istnieje duże współwystępowanie ADHD i depresji czy stanów lękowych. Doświadczenia dzieci z ADHD ze względu na ogromną liczbę negatywnych komunikatów często się przekładają na bardzo duży wstyd u osoby dorosłej. I praca z własnym wstydem bez wsparcia teraputy jest rzadko kiedy możliwa (i rzadko kiedy skuteczna). Regulacja emocji to ważna część terapii przy ADHD. Sam stosuję dużo elementów z technik z terapii opartej na mentalizacji. O MBT rzadko kiedy się pisze w kontekście leczenia ADHD aczkolwiek z mojej perspektywy jest to podejście skrojone na miarę ze względu na: ADHD a współwystępowanie depresji i lęku Badania pokazują, że osoby z ADHD mają wyższe ryzyko wystąpienia współwystępujących zaburzeń, takich jak depresja i lęk (Biederman et al., 2006). Przyczyny tego zjawiska mogą obejmować: To wszystko sprawia, że psychoterapia często jest niezbędnym elementem, żeby osoba z ADHD mogła przestać psychicznie cierpieć. Z jakich metod terapii warto skorzystać? Z mojej perspektywy należy nie tyle szukać konkretnego nurtu ale psychoterapeuty, który ma wiedzę na temat ADHD i doświadczenie w terapii z osobami z ADHD (nie ma nurtu, w którym każdy terapeuta miałby taką wiedzę). Szukasz terapeuty, który ma wiedzę w temacie ADHD? Jeśli potrzebujesz wsparcia i mieszkasz w Warszawie lub okolicach to zapraszam do kontaktu: umów się na konsultację. Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Bibliografia

Kategorie
Badania naukowe Psychoterapia

Neuropsychoanaliza

Neuropsychoanaliza to podejście, które łączy elementy tradycyjnej psychoanalizy z osiągnięciami neurobiologii. Dąży do głębszego zrozumienia ludzkiej psychiki, integrując teorie Freuda z nowoczesnymi odkryciami w dziedzinie neurologii. Historia neuropsychoanalizy Interdyscyplinarne podejście neuropsychoanalityczne zaczęło się kształtować w latach 90. XX wieku. Kluczową postacią tego ruchu jest nieżyjący już Arnold Modell, neuropsychiatra związany z Uniwersytetem Harvarda. Jego praca „The Science of the Mind: The Neuropsychoanalytic Perspective” (1999) otworzyła drzwi do badań, które łączą w sobie psychoanalizę i neurobiologię. Mark Solms, uznawany za jednego z głównych przedstawicieli neuropsychoanalizy, w swoim dziele „The Neuropsychology of Dreams” (2000) ukazuje, jak marzenia senne mogą być interpretowane zarówno z punktu widzenia psychoanalitycznego, jak i neurologicznego, co prowadzi do nowych wniosków na temat ich funkcji. Metody i zrozumienie człowieka Neuropsychoanaliza potwierdza szereg kluczowych koncepcji tradycyjnej psychoanalizy, w tym przeniesienie, wyparcie czy mechanizmy obronne. Badania neurobiologiczne sugerują, że te mechanizmy mają swoje źródło w określonych strukturach mózgowych, takich jak ciało migdałowate i kora przedczołowa. Przeniesienie, na przykład, to sposób, w jaki pacjenci nieświadomie odtwarzają relacje z ważnymi postaciami w swoim życiu, co znajduje potwierdzenie w badaniach aktywności mózgu podczas sesji terapeutycznych (Solms, 2013). Metody badań w neuropsychoanalizie W neuropsychoanalizie stosuje się różne metody badawcze, które pozwalają na analizę skomplikowanej natury ludzkiej psychiki. Techniki neuroobrazowania, takie jak fMRI (funkcjonalne obrazowanie rezonansu magnetycznego) oraz PET (pozytonowa tomografia emisyjna), umożliwiają obserwację aktywności mózgu w czasie rzeczywistym. Dzięki tym badaniom można lepiej zrozumieć, jakie obszary mózgu są zaangażowane w procesy emocjonalne i poznawcze. Oprócz tego, neuropsychoanalitycy korzystają z klasycznych metod psychoanalitycznych, takich jak analiza snów i wolne skojarzenia, co pozwala na odkrywanie nieświadomych myśli i emocji w kontekście ich neurologicznych podstaw. Krytyka neuropsychoanalizy Mimo rosnącej popularności neuropsychoanalizy, podejście to spotyka się z krytyką. Niektórzy przedstawiciele tradycyjnej psychologii i psychiatrii, jak Edna Foa i Robert Sternberg, wyrażają wątpliwości dotyczące naukowej rzetelności tego nurtu. Foa argumentuje, że neuropsychoanaliza może zbytnio upraszczać złożoność ludzkiej psychiki, redukując ją do prostych mechanizmów neurologicznych, co może osłabić głębię psychoanalitycznego zrozumienia. Peter Fonagy, kolejny krytyk, zauważa, że neuropsychoanaliza może niepotrzebnie skupiać się na neurologicznych podstawach, pomijając społeczne i kulturowe konteksty, które mają wpływ na ludzkie zachowanie (Fonagy, 2015). Fonagy i jego współpracownicy podkreślają znaczenie relacji interpersonalnych oraz kontekstu społecznego w terapii, co może zostać zbagatelizowane w bardziej redukcjonistycznym podejściu. Najważniejsze książki w neuropsychoanalizie Dla tych, którzy chcą zgłębić temat neuropsychoanalizy, istnieje kilka kluczowych publikacji, które mogą okazać się bardzo pomocne. Oto kilka z nich: Podsumowanie Neuropsychoanaliza to w moim odczuciu ciekawe podejście. Trzeba jednak pamiętać, że choć przynosi interesujące wnioski na temat mechanizmów psychicznych i neurologicznych, nie są to wnioski z którym zgadza się ogół badaczy i teoretyków. Część osób uważa (o czym dyskutowano np. na międzynarodowej konferencji Humani z okazji XX lecia założenia tego ośrodka), że badania neurobiologiczne są wciąż w powijakach i wciąż tak naprawdę mało wiemy o funkcjonowaniu mózgu. Bibliografia

Kategorie
Psychoterapia

5 rzeczy, które warto wiedzieć zmagając się z atakami lęku (przyczyny ataków lęku)

Ataki paniki i stany lękowe są jednym z częstszych powodów dla których pacjenci współcześnie zgłaszają się do gabinetu terapeutycznego. Lęk to uczucie, które może być przytłaczające i niełatwe do zrozumienia. W kontekście psychoterapii, różne podejścia terapeutyczne oferują odmienne spojrzenia na jego przyczyny oraz metody radzenia sobie z nim. Oto pięć kluczowych rzeczy, które warto wiedzieć, jeśli zmagasz się z atakami lęku. 1) Nie ma jednej przyczyny ataków lęku. Co oznacza, że nie ma jednej metody, która każdego uleczy. Lęk ma wiele twarzy, a jego źródła mogą być różnorodne. Badania wykazują, że czynniki genetyczne, środowiskowe oraz osobowościowe mogą wpływać na rozwój zaburzeń lękowych (Nolen-Hoeksema, 2014). Terapeuci pracujący w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) koncentrują się na identyfikacji negatywnych myśli i wzorców zachowań, które mogą potęgować uczucie lęku. Z kolei psychoterapeuci z nurtu psychodynamicznego eksplorują nieświadome konflikty oraz traumy z przeszłości, które mogą wpływać na obecne emocje. Z perspektywy Somatic Experiencing, lęk jest często związany z nieprzeżytymi doświadczeniami w ciele, dlatego praca z ciałem jest kluczowa w procesie terapeutycznym. Różnorodność podejść podkreśla, że nie ma uniwersalnej metody, która sprawdzi się dla każdego. To też oznacza, że jeśli korzystałeś już z terapii (np. z nurtu polecanego przez Twoich znajomych) a leczenie nie przyniosło efektów, to nie tyle jest to wynik wyboru złego terapeuty, tylko być może Twój lęk powoduje innej metody pracy. 2) Warto łączyć pracę z ciałem wraz z pracą z umysłem. Zarówno umysł, jak i ciało odgrywają kluczową rolę w doświadczaniu lęku. W badaniach przeprowadzonych przez Porges’a (2011) zwrócono uwagę na rolę systemu nerwowego w regulacji emocji, co podkreśla znaczenie integracji pracy z ciałem. Wielu terapeutów zaleca holistyczne podejście, które łączy techniki pracy z ciałem, takie jak uważność, jogę czy techniki oddechowe, z pracą nad myślami i emocjami. Badania wykazują, że praktyki uważności mogą znacząco zmniejszyć poziom lęku i poprawić jakość życia (Kabat-Zinn, 1990). Ciało często manifestuje lęk w formie napięcia mięśniowego, przyspieszonego oddechu czy innych objawów somatycznych. Integracja obu podejść pozwala na pełniejsze zrozumienie i radzenie sobie z lękiem, a także na poprawę ogólnego samopoczucia. 3) Czasami lęk bywa mechanizmem… chroniącym. Lęk nie zawsze jest jedynie problemem do rozwiązania. W kontekście koncepcji ISTDP (Intensive Short-Term Dynamic Psychotherapy) lęk może pełnić funkcję ochronną, chroniąc nas przed przeżywaniem trudnych emocji, takich jak gniew czy smutek. Trójkąt konfliktu, zaproponowany przez Habib Davanloo, pokazuje, jak lęk może pojawiać się w odpowiedzi na wewnętrzne konflikty, związane z relacjami z bliskimi osobami. Na przykład, lęk może występować, gdy ktoś boi się wyrazić swoje negatywne emocje wobec ważnych osób, co może prowadzić do unikania konfrontacji. Zrozumienie tej dynamiki pozwala na pracę nad lękiem, jednocześnie otwierając przestrzeń na eksplorację i przeżywanie trudnych uczuć. Badania nad lękiem jako mechanizmem ochronnym sugerują, że identyfikacja i akceptacja tych emocji mogą prowadzić do głębszego wglądu i uzdrowienia (Hollon et al., 2002). 4) Leki od psychiatry leczą objawy, nie przyczynę. Choć leki mogą być skuteczne w łagodzeniu objawów lęku, ważne jest zrozumienie, że nie eliminują one jego przyczyn. Terapia psychologiczna, w przeciwieństwie do farmakoterapii, umożliwia głębszą eksplorację źródeł lęku i pracę nad nimi. Zgodnie z badaniami opublikowanymi w „Archives of General Psychiatry”, połączenie psychoterapii z farmakoterapią prowadzi do lepszych wyników leczenia (Barlow et al., 2000). Przykładowo, psychoterapia w połączeniu z lekami przeciwlękowymi może skutecznie zmniejszyć objawy lęku, jednocześnie pozwalając na rozwój umiejętności radzenia sobie z trudnościami. Kluczowe jest jednak zrozumienie, że leki mogą jedynie tymczasowo łagodzić objawy, podczas gdy terapia pozwala na dotarcie do głębszych, często nieświadomych przyczyn lęku. 5) Relaksacja nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Chociaż techniki relaksacyjne mogą być pomocne dla wielu osób, niektórzy mogą odczuwać podczas nich większy niepokój. Badania wskazują, że niektóre osoby doświadczają tzw. reakcji lękowej na relaksację, co może wynikać z nagłego zwrócenia uwagi na ciało i emocje (Ost, 2008). Relaksacja, która powinna być odprężająca, czasami może wywołać uczucie paniki, szczególnie u osób, które zmagają się z intensywnym lękiem. Dlatego paradoksalnie dla części osób wywołanie pewnego uczucia spięcia/napięcia, które dla części osób może kojarzyć się z siłą i zdolnością do działania, może być lepszym rozwiązaniem niż dążenie do tego, żeby poczuć pełne rozluźnienie mięśni. Jeśli mieszkasz w Warszawie (przy pracy z lękiem wg mnie bardzo ważna jest praca na żywo z terapeutą w gabinecie) i chciał(a)byś skorzystać z mojego wsparcia terapeutycznego umów się na konsultację przez formularz. Bibliografia: Barlow, D. H., Gorman, J. M., Shear, K., & Woods, S. W. (2000). „Cognitive-Behavioral Therapy, Imipramine, or Their Combination for Panic Disorder: A Randomized Controlled Trial.” Archives of General Psychiatry, 57(3), 270-277. Hollon, S. D., Thase, M. E., & Markowitz, J. C. (2002). „Treatment and Prevention of Depression.” Psychological Science in the Public Interest, 3(2), 63-128. Kabat-Zinn, J. (1990). Full Catastrophe Living: Using the Wisdom of Your Body and Mind to Face Stress, Pain, and Illness. Delacorte Press. Ost, L. G. (2008). „Applied Relaxation for the Treatment of Patients with Panic Disorder.” Behaviour Research and Therapy, 46(5), 707-718. Porges, S. W. (2011). The Polyvagal Theory: Neurophysiological Foundations of Emotions, Attachment, Communication, and Self-Regulation. W.W. Norton & Company. Nolen-Hoeksema, S. (2014). Abnormal Psychology. McGraw-Hill.

Kategorie
Uncategorized

Gabor Maté – krytyka teorii

Śledząc chociaż listy bestsellerów książkowych w Polsce można spokojnie stwierdzić: Gabor Maté stał się jednym z bardziej wpływowych teoretyków w temacie stresu, ADHD i traumy. W zbudowaniu tej pozycji pomogły mu nie tylko kolejne książki („Mit normalności”, „Kiedy ciało mówi nie”, „Bliskie spotkania z uzależnieniem”) ale również viralowe spoty video na Youtube czy odcinki podcastów (sam kiedyś z dużym zaciekawieniem słuchałem jego rozmowy z Timem Ferrisem). Co by nie mówić: jest świetny w konstruowaniu prostego ale i emocjonalnego przekazu. Ma też w sobie coś, co budzi zaufanie ale i sympatię. Jak jego teorie wypadają w starciu z badaniami i jak są krytykowane przez innych teoretyków? Krytyka teorii Gabora Maté dotyczy przede wszystkim 3 obszarów: ADHD, uzależnień i traumy i jej wpływu na choroby fizyczne. ADHD Russell A Barkley uznany w środowisku badacz i teoretyk w obszarze ADHD, profesor psychiatrii i neurologii, twierdzi dość stanowczo „Gabor Maté is more than wrong” jeśli chodzi o teorie dotyczące powstawania ADHD. Maté twierdzi, że ADHD powstaje głównie ze względu na zaniedbania i traumy wieku dziecięcego. Barkley przede wszystkim krytykuje szerokość terminu trauma w tej koncepcji (pod jednym pojęcie może pomieścić zaniedbania, wyzwiska ale i przemoc fizyczną). Zwraca też uwagę, że liczne metaanalizy wskazują, że ADHD ma źródło w genach (79 badań wskazuje podłoże genetyczne jako w 71-73% główny powód ADHD). Barkley też zauważa, że korelacja/współwystępowanie nie jest tym samym co związek przyczynowo skutkowy. O ile Maté zwraca uwagę, że dzieci z ADHD często doświadczały ACE (adverse childhood experiences), tak Barkley odnosząc się do badań wskazuje, że samo ADHD może być predyktorem takich nadużyć (czyli nie tyle co nadużycie powoduje ADHD ale dziecko z ADHD z większym prawdopodobieństwem może doświadczyć takich nadużyć). Co więcej przytaczane przez niego badania wskazują, że nie ma silnych danych świadczących o tym, żeby zaniedbania z czasu dziecięcego przekładały się na problemy z uwagę. Barkley uwzględnia obszar doświadczeń: wręcz wskazuje, że rozwój ADHD to kwestia złożonej interakcji genów ale i doświadczeń (np. wychowanie przez rodziców, którzy sami mają ADHD tworzy chaotyczne środowisko, które może się przekładać na doświadczenia nadużyć). Po więcej informacji zapraszam do obejrzenia filmu doktora Barkleya na Youtube. Uzależnienia Stanton Peele psycholog, psychoterapeuta, autor książek i badacz w temacie uzależnień od blisko 50 lat krytykuje i podważa teorie Gabora Maté w tym obszarze. Jego zdaniem Maté zamiast pomagać ludziom w zrozumieniu ich uzależnienia poprzez redukcjonistyczną teorię utrudnia to zrozumienie. Peele nie podważa związku między nadużycia z czasów dzieciństwa a uzależnieniami, bardziej zwraca uwagę, że nie jest to główny powód uzależnień (a tak można rozumieć teorie Maté). Przytacza dane z badań Vincenta Fellitiego, który wskazuje, że tylko 3,5% osób z doświadczeniami ACE uzależniło się od narkotyków, i tylko 16% osób z doświadczeniami takich nadużyć uzależniło się potem w trakcie życia od alkoholu. Peele bardzo krytycznie odnosi się też do proponowane przez Maté użycia ayahuasci (która jego zdaniem może też pomóc w leczeniu nowotworów) – jego zdaniem poszerzona świadomość poprzez introspekcję nie jest skutecznym sposobem leczenia uzależnień jeśli przyjmiemy założenie Maté, że problemem przy uzależnieniach jest brak części neuroreceptorów. Co więcej Peele uważa, że dla części osób nadmierne koncentrowanie się na traumatycznych wydarzeniach z dzieciństwa, nie stanowi zasobu przy walce z uzależnieniem, ale raczej prowadzi do bezsilności. Trauma i jej wpływ na choroby fizyczne O podejściu Gabora Maté mówi się jako o podejściu holistycznym. Natomiast finalnie można odnieść wrażenie, że zamiast wprowadzać złożone rozumienie Gabor Maté wspiera redukcjonistyczne podejście sprowadzające wiele chorób do jednego czynnika: traumy. Przykładem jest twardzina – o której Gabor pisze, że jako choroba autoimmunologiczna jest związana z emocjonalnym stanem zapalnym. Gabor widzi te choroby jako wewnętrzny brak równowagi bagatelizując wpływ czynników zewnętrznych. Podczas gdy lekarze myśląc o twardzinie raczej wspominają o kombinacji czynników genetycznych, hormonalnych (związanych z estrogenami), i środowiskowych: np. przedłużoną ekspozycją na krzem. W ujęciu Gabora trauma przekłada się na wypieranie i zaprzeczanie emocjom ale także wykształcenie sumienności i nadmiernej odpowiedzialności, a te psychologiczne mechanizmy obronne i cechy osobowości przyczyniają się do chorób fizycznych. Badania zaprzeczają powiązaniu między cechami osobowości a np. rakiem czy chorobami serca.

Kategorie
Psychoterapia Terapia par

Terapia par ADHD (w ujęciu EFT)

Niniejszy wpis został zainspirowany przez warsztaty, w których brałem udział na EFT World Summit 2024 w Haarlem (Holandia). Prowadzącymi warsztaty byli: Alexine Thompson de Benoit oraz Ben Kneubühler. Funkcjonowanie z ADHD bywa dużym wyzwaniem. Ale tak samo wyzwaniem może być relacja z osobą, która zmaga się z ADHD. Symptomy ADHD mogą się przekładać na realne trudności w związkach: i tak dalej… Podobnych przykładów można by znaleźć wiele. Jaki może być tego efekt? W każdej bliskiej relacji rozczarowania i momenty zawiedzenia drugą osobą są prawie nieuchronne. Problem w przypadku par, w których jedna osoba zmaga się z ADHD, może być dwojaki: To wszystko sprawia, że konsekwencje ADHD u jednej z osób mogą wpływać na intensyfikację cyklu pary W podejściu EFT, w momencie analizy funkcjonowania par często wyróżnia się schemat (jest to schemat bazujący na stylach przywiązania), w którym para funkcjonuje w następujący sposób: podłożem zachowań jednej z osób w relacji jest lęk przed opuszczeniem. Potrzebuje uwagi i zainteresowania. Wszelkiego rozczarowania w relacji i brak otrzymywanej uwagi postrzega jako coś prowadzącego do rozstania. Stąd reakcje tej osoby potrafią być często gwałtowne. Dlatego często jest postrzegana jako krytyczna, atakująca. To nakręca zachowanie drugiej z osób, która w relacji czuje się bezpodstawnie krytykowana, niedoceniana i reaguje odsuwaniem się i izolacją. Osoby w tej roli raczej słabiej znoszą konflikty, starają się ich unikać, ważny jest dla nich spokój. Krytyka ze strony partnera jest sygnałem tego, że w ich odczuciu związek zmierza ku końcowi. Aby poczuć się bezpieczniej sposobem (który jednak finalnie tylko szkodzi relacji) jest dystansowanie się. Co się zaczyna dziać w relacji, kiedy osoba z ADHD zawodzi? Partner(ka) osoby z ADHD może doświadczać w takiej relacji wielu zawiedzeń. Nic dziwnego, że zaczyna na nie reagować niezadowoleniem, uwagami i krytyką. I tu pojawia się jeden z istotnych momentów. Coś, co ma olbrzymi wpływ na taką relację. Żeby lepiej zrozumieć ten moment poświęćmy chwilę, żeby zrozumieć okoliczności dorastania i wychowania osób cierpiących na ADHD. Często za sprawą swojego niedostosowania to reguł społecznych (niedostosowania nie wynikającego z ich braku chęci, a z deficytów ich uwagi), z krytyką mierzą się od dzieciństwa. Otrzymywanie ogromnej liczby krytycznych komunikatów zaczyna sprawia, że dziecko zaczyna myśleć i odczuwać, że coś z nim jest nie tak. To sprawia, że później już jako dorosła osoba może bardziej intensywnie reagować na wszelkie komunikaty, które noszą znamiona krytyki (dlatego, że krytyka oznacza, że w danym momencie osoba z ADHD odczuwa, że ziszczają i stają się realne jej wszystkie negatywne myśli na swój). Nic dziwnego, że taka osoba może mieć problemy z przyjmowaniem odczuć swojego partnera/ki. A gdy już dochodzi do kłotni i słyszy się bardziej dobitne i często raniące komunikaty, to u osób z deficytem uwagi wzmacnia to ich na ogół negatywny obraz self. A jak to może wyglądać w gabinecie terapeuty? Terapeuta pracujący z parą gdzie jedna z osób zmaga się z ADHD musi być gotowy na to, że negatywny cykl w parze który pojawia się na sesjach może być związany symptomami ADHD. Terapeuta powinien zwracać uwagę czy praca nie przebiega zbyt szybko – bo jeśli tak się dzieje, to część osób z ADHD może mieć problem ze zbyt szybkim tempem. Deficyty uwagi mogą również sprawiać, że trudniejsze może być odtworzenie dla pacjentów tego, co się działo na ostatniej sesji. Znacznie trudniejsze jest również budowanie sojuszu terapeutycznego, ponieważ część osób z ADHD może mieć duże obawy odnośnie tego, na ile mogą sobie pozwolić na „opuszczenie gardy”. Krótko pisząc: pojawia się sporo dodatkowych elementów, które na względzie musi mieć terapeuta, żeby efektywnie móc wspierać parę. O co powinien zadbać terapeuta? Po pierwsze zważywszy na specyfikę pracy z osobami ADHD sam terapeuta musi posiadać wiedzę na temat tego zaburzenia. Bardzo często elementem terapii muszą być elementy psychoedukacyjne: pozwalające partnerowi osoby z ADHD zrozumieć reakcje jego drugiej połówki, ale również pozwalające osobie ADHD lepiej zrozumieć jak deficyty uwagi mogą przekładać się na codzienne sytuacje w relacji. Po drugie jeśli przyjmiemy, że ADHD jest istotnym elementem wpływającym na funkcjonowanie danej pary, oznacza to, że osoba z ADHD musi zadbać o własne wsparcie wykraczające poza terapię pary (według Bena Kneubühlera optymalne wsparcie przy ADHD składa się z 4 filarów: psychoedukacji, psychoterapii, farmakoterapii oraz czegoś co określa jako coaching, co jednak ja rozumiem nie jako konieczność pracy z coachem, za to raczej większy nacisk w pracy z terapeutą, w niektórych sytuacjach nad poszukiwaniem rozwiązań a czasem bardziej dyrektywna forma pracy). Po trzecie, dbanie o empatyczne uznanie doświadczeń obydwu osób w parze. Co prawda ten element wydaje się niezbędny przy pracy z każdą parą i pacjentem, ale w przypadku tych par jego pominięcie może mieć gorszy skutek niż w przypadku innych procesów. Aby uporządkować chaos, który może się pojawiać również na sesjach, to terapeuta musi zadbać o pilnowanie struktury w ramach terapii. Chaos na sesjach nie będzie wsparciem – raczej może pogłębiać chaos w danej parze. Jednym z głównych elementów terapii jest pomoc w dostrzeżeniu partnerom ich prymarnych emocji Jeśli symptomy ADHD wpływają na wytworzenie się typowego dla wielu par negatywnego cyklu to partner osoby z ADHD może się wydawać w interakcjach krytyczny, atakujący. Uwagę próbuje zdobyć za pomocą często drastycznych środków. Finalnie jeśli nie zdobędzie tej uwagi może się bardzo oddalić w tej relacji. Częścią terapii jest pokazanie parze, że to co leży u podłoża zachowania tej osoby, to poczucie bycia nieważnym, niewidocznym, zapomnianym. Z kolei osoba z ADHD, która w takim cyklu może reagować z dużą wrażliwością na wszelkie komunikaty krytyczne będzie zachowywać się w sposób obronny, próbując zaprzeczyć temu co się dzieje. Kiedy dostaje komunikat o odczuciach swojego partera/ki to słyszy w tym głównie zarzut w swoją stronę. Jeśli „atak” z drugiej strony jest kontynuowany (a do tego może prowadzić defensywna postawa) to może wręcz paraliżować tę osobę. Wszystko dlatego, że pod spodem kryje się wiele trudnych odczuć: informacja o tym, że zawiodło się partnera powoduje poczucie porażki, bycia głupim, bycia niewystarczającym i to wszystko wzbudza bardzo dużą niepewność i niepokój. Zrozumienie przez obydwie osoby w parze tego, co tak naprawdę kryje się pod widocznymi zachowaniami, lepsze rozumienie własnych emocji ale i drugiej osoby, często pozwala przerwać

Kategorie
Książki

Peter Levine: autobiografia twórcy Somatic Experiencing®

Peter A. Levine „An autobiography of trauma. A healing journey”. Jeśli złapiemy losowo wybranego terapeutę na konferencji psychoterapeutów o traumie, to pytając go o znanych badaczy i teoretyków traumy, praktycznie nie ma szans, żeby nie wspomniał o Peterze Levine. Peter Levine dla teorii leczenia traumy jest kimś niczym Michael Jackson w świecie muzyki w latach 90. Nic dziwnego, że z dużym zaciekawieniem wiele osób czekało na jego autobiografię (która była promowana w licznych podcastach, w których Levine opowiadał, że podzieli się naprawdę intymnymi treściami). Co tam mamy w środku? I tak: intymnych historii i treści, którymi większość osób nie chciałaby się podzielić ze światem jest naprawdę dużo. Od historii przeżytego gwałtu, przez traumę wczesno dziecięcą, po późniejsze sytuacje z rodzicami, kiedy Levine miał już więcej lat (nie spojleruję, więc bez szczegółów). Taki bagaż doświadczeń sprawia, że chyba nikogo nie dziwi to, że Levine poświęcił swoje życie na badanie efektów traumy i metod leczenia. W końcu sam też chciał sobie pomóc. Część rozdziałów budziła u mnie bardzo mieszane odczucia. Chociażby „konwersacje z Einsteinem”, czy historie dotyczące praktyk szamańskich. Czy część książki, w której Levine opisuje swoje romanse z różnymi kobietami. Mnie w książce przede wszystkim brakowało opisu powstawania metody Somatic Experiencing®. A nawet nie tyle co metody SE ale być może kształtowania się podejścia Levine’a do traumy. Częściowo dzieli się takimi opisami… ale mam wrażenie, że czegoś mi tu zabrakło. Za to dobrze mi się przechodziło przez rozdziały związane z intelektualnymi inspiracjami autora „Obudźcie tygrysa”. Trochę to nieskładny tekst… ale podobne odczucia budziła moja lektura autobiografii Petera Levine’a. Były momenty, które naprawdę przykuwały moją uwagę, inne nużyły. Czy polecam? Jeśli mogę komuś polecić tę książkę to wydaje mi się, że może ona przede wszystkim interesować terapeutów. A czy będzie interesująca dla odbiorcy spoza tej grupy? Ciężko mi ocenić, mam poważne wątpliwości. Jeśli się zdecydowałeś/aś to książkę możesz zamówić przez Amazon.pl Jeśli jesteś osobą, która do tej pory nie zetknęła się z lekturą żadnej z książek Levine’a to raczej bym polecał Ci zacząć od „Obudźcie tygrysa”. Jeśli szukasz innych książek o traumie to zajrzyj tutaj.

Kategorie
Badania naukowe

Neurony lustrzane i empatia – krytyczne podejście

Z opisem działania neuronów lustrzanych zetknąłem się około 14 lat temu i to nie w trakcie lektury jakiejś pozycji psychologicznej. Z tego co pamiętam to była jakaś książka marketingowa (niewykluczone, że Seth Godin o tym pisał, ale nie dam rady sobie teraz przypomnieć). Prosty koncept, z którego korzystałem później wiele razy przy rozumieniu ludzkich zachowań. Nawet fakt, że łatwiej mi się biegnie (łatwiej w sensie mniejszego zmęczenia) w grupie niż samemu, interpretowałem jako działanie neuronów lustrzanych. Po co o tym wszystkim wspominam? Dlatego, że ostatnio lekko zszokował mnie jeden z rozdziałów wydanej w 2021 roku książki Karen Maroda „The Analyst’s Vulnerability: Impact on Theory and Practice”. Do tej autorki mam duże zaufanie, stąd mocno zacząłem brać pod uwagę fakt, iż mogłem jak wiele osób może trochę zbyt pochopnie interpretować ludzkie zachowania (a zwłaszcza kwestię empatii) przez pryzmat mirror neurons. Poniższy tekst opieram zarówno na refleksjach Marody jak i na własnym researchu (Marodzie ufam ale zawsze przy takim researchu można dowiedzieć się więcej, pogłębić temat… a mnie przez przypadek udało się znaleźć błąd w nazwisku jednego z badaczy, którego cytuje Maroda). Właściwie od kiedy posługujemy się terminem neuronów lustrzanych? Historia „odkrycia” neuronów lustrzanych to lata 90. XX wieku. Włoska Parma. Zespół neuronaukowców pracujący pod kierownictwem Giacomo Rizolattiego zajmujący się badaniem makaków (rodzina małp). Ciekawe komu jeszcze makak kojarzy się z hasłem „Makakofonia babe have fun” z audycji Piotra „Makaka” Szarłackiego (którą ja jeszcze pamiętam z dawno nie istniejącej Radiostacji). Ale wróćmy do głównego tematu! W trakcie tych badań naukowcom udało się przypadkiem zidentyfikować grupę neuronów (u małp) zapalających się w momencie, kiedy małpy chwilowo były „poza badaniem”. Chodzi o ten moment, kiedy eksperymentatorzy zmieniali ustawienie różnych przedmiotów w klatkach/pomieszczeniach w których znajdowały się makaki, a makaki mogły obserwować ten proces. I wtedy się okazało, że gest brania (np. jedzenia) i później przemieszczanie się z nim aktywizowało konkretną grupę neuronów. Brzmi ciut mętnie? Mnie też… Rizolatti i Arbib (uwaga: w swojej książce Maroda wskazuje niejakiego Arbita – natomiast jest to jej literówka, która nie została wychwycona przez korektę) w 1998 roku wspólnie wydali artykuł naukowy, w którym zaczęli sugerować, że odkrycie neuronów lustrzanych może nam lepiej pozwolić zrozumieć jak funkcjonuje język. Włoscy koledzy (zespół badaczy z Uniwersytetu w Bolonii), którzy krytycznie spojrzeli na prace swoich kolegów zwracają uwagę w artykule naukowym z 2012 roku uwagę na to, że na dobrą sprawę nie ma silnych podstaw do stwierdzenia, że neurony lustrzane funkcjonują u ludzi (sic!). W badaniach neuronaukowych dotyczących ludzi oparta się na korelacji i nie jest to decydujący argument dotyczący tego, czy w mózgu ludzkim istnieją neurony lustrzane Badania raczej potwierdzają, że ludzie mają system który można określić jako AON (Action Observation Network), który jak widać na niżej załączonym obrazku (źródło zdjęcia to artykuł naukowy włoskich badaczy) polega na współpracy różnych części mózgu: i mózgu gadziego, i ssaczego i kory nowej. Jak przebiega krytyka dotychczasowe rozumienia neuronów lustrzanych i empatii? Co z tego wszystkiego wynika w moim odczuciu? Tak jak wykorzystanie neuronauki w myśleniu terapeutów staje się coraz bardziej popularne, tak mam dużą obawę czy my terapeuci (na ogół) mamy wystarczającą wiedzę na temat neurobiologii, żeby móc krytycznie ocenić to, co czytamy. Jednym z moich ulubionych autorów jest Louis Cozolino, który mocno opiera się na neuronauce. Ale już widziałem pod jego książką na Amazonie krytykę, w której ktoś zarzucał Cozolino totalne niezrozumienie i przeinaczenie opisu pewnych procesów neurobiologicznych. Problem w tym, że sam nie mam odpowiedniego przygotowania, żeby ocenić kto z nich miał rację. I podobnego przygotowania wydaje mi się, że nie ma większość z moich kolegów i koleżanek po fachu. Dlatego tym bardziej musimy być ostrożni, kiedy naszym pacjentom w ramach psychoedukacji „sprzedajemy ciekawostki” dotyczące tego jak działa mózg. Nie zawsze to się dzieje w trakcie terapii: ale tego typu przekaz płynie od psychologów też w innej formie. W podcastach, na warsztatach, w artykułach w prasie codziennej. Tylko przez ten brak odpowiedniego przygotowania teoretycznego to historia o neuronach lustrzanych to coś, co w tym momencie skojarzyło mi się z „głuchym telefonem”.

Kategorie
Badania naukowe

Medyczna marihuana a ADHD

Wraz z pojawieniem się na rynku medycznej marihuany niestety pojawiła się też duża ilośc podmiotów, które chcą zarobić z tej okazji. W tym celu marihuana jest opisywana jako recepta niemalże na każde skojarzenie. Źródło cytatu: medicana.pl Kannabinoidy wykorzystywane są głównie do leczenia bólu, stanów zapalnych, stanów lękowych, zaburzeń snu, mdłości i wymiotów. Co więcej, ich działanie terapeutyczne stosowane jest również w łagodzeniu objawów chorób układu pokarmowego, nerwowego, hormonalnego czy chorób ginekologicznych. Marihuana lecznicza staje się coraz popularniejsza. To sprawia, że powstaje więcej badań naukowych dotyczących jej wpływu na przebieg wielu chorób. Dzięki temu, dla wielu pacjentów, jest to obiecująca alterntywa dla dotychczasowego leczenia. Dodatkowym atutem terapii konopnej jest kompleksowość działania. Oprócz zmniejszenia dolegliwości, marihuana dba również o psychikę, co znacznie poprawia komfort życia i pozytywnie wpływa na cały proces leczenia. Badania, które potwierdzają skuteczność marihuany medycznej są chętnie rozpowszechniane. A osoby, które korzystają z marihuany medycznej bardziej zwracają uwagę (na ogół) na badania, które potwierdzają jej korzystny wpływ, jednocześnie pomijając czy umniejszając znaczenie artykułów naukowych opisujących potencjalne negatywne konsekwencje. Co mówią badania naukowe na temat używania marihuany medycznej i wpływu CBD na wsparcie osób z ADHD? Opieram się tu na przeglądzie różnych badań w zbiorczym artykule: Cannabis use in Attention – Deficit/Hyperactivity Disorder (ADHD): A scoping review.