Psychoterapia - Przemysław Rosa: Psychoterapeuta Gocław
Kategorie
Psychoterapia

Psychoza. Objawy, które warto rozpoznać. I kilka rzeczy, których się nie mówi

Psychoza — objawy, które warto rozpoznać. I kilka rzeczy, których się nie mówi Jeśli trafiłeś na tę stronę, pewnie dzieje się coś niepokojącego — u Ciebie albo u kogoś bliskiego. Może to nagłe myśli, które brzmią obco. Może głosy. Może zachowanie, które trudno wytłumaczyć. Albo po prostu poczucie, że coś jest nie tak — i chęć zrozumienia, z czym właściwie masz do czynienia. Ten tekst jest po to, żeby pomóc Ci się zorientować. Bez niepotrzebnego straszenia i bez owijania w bawełnę. Tekst jest zainspirowany lekturą książki Michael Garretta „Psychotherapy for psychosis” (nie istnieje polskie tłumaczenie). Czym jest psychoza — zanim przejdziemy do objawów Psychoza to stan, w którym kontakt z rzeczywistością zostaje zaburzony. Nie jest to diagnoza sama w sobie — to objaw, który może pojawić się w przebiegu różnych zaburzeń: schizofrenii, choroby afektywnej dwubiegunowej, ciężkiej depresji, a czasem też po silnym stresie, traumie lub przy niektórych chorobach somatycznych. Warto to wiedzieć, bo „psychoza” to słowo, które brzmi jak wyrok — a najczęściej nim nie jest. To stan, który ma swoje przyczyny, swój przebieg i — przy odpowiednim wsparciu — swoje możliwości leczenia. Objawy psychozy — co się może pojawiać Objawy psychozy dzielą się tradycyjnie na wytwórcze i ubytkowe. W praktyce klinicznej to rozróżnienie jest użyteczne, bo te dwa rodzaje objawów wyglądają zupełnie inaczej — i inaczej wpływają na codzienne funkcjonowanie. Objawy wytwórcze (pozytywne) To te, które „dodają” coś do doświadczenia — coś, czego inni nie widzą, nie słyszą, nie czują. Omamy to spostrzeżenia bez zewnętrznego bodźca. Najczęstsze są słuchowe — głosy komentujące zachowanie, wydające polecenia, rozmawiające między sobą. Rzadziej pojawiają się omamy wzrokowe, węchowe czy dotykowe. Dla osoby, która ich doświadcza, są całkowicie realne — to ważne, żeby rozumieć, że to nie jest „udawanie” ani „wymyślanie.” Urojenia to przekonania, których inni ludzie nie podzielają i których nie da się skorygować przez rozmowę ani dowody. Mogą dotyczyć prześladowania („ktoś mnie śledzi, kontroluje”), wielkości („mam wyjątkową misję”), odnoszenia („wszystko wokół ma ukryte znaczenie skierowane do mnie”). Urojenia rzadko są absurdalne dla osoby, która je przeżywa — wewnętrznie często mają własną, spójną logikę. Zdezorganizowane myślenie i mowa — trudność w utrzymaniu wątku, skakanie między tematami bez wyraźnego związku, mowa trudna do zrozumienia dla otoczenia. Objawy ubytkowe (negatywne) To te, które „zabierają” — spłaszczenie emocjonalne, wycofanie z relacji, utrata motywacji, trudność z koncentracją, zaniedbywanie codziennych obowiązków. Są mniej spektakularne niż głosy czy urojenia, ale często bardziej uciążliwe w długim terminie — i częściej przeoczane. Wg mnie jeden z większych problemów polega na tym, że objawy ubytkowe są mylone z lenistwem, depresją albo „złą wolą.” To krzywdzące i niepotrzebnie utrudnia szukanie pomocy. Kiedy objawy psychozy wymagają pilnej pomocy Jeśli Ty lub ktoś bliski doświadcza myśli o skrzywdzeniu siebie lub innych, słyszy głosy wydające polecenia albo jest w stanie silnego pobudzenia i dezorientacji — to sytuacja wymagająca kontaktu z psychiatrą lub izbą przyjęć, najlepiej jak najszybciej. Psychoza nieleczona ma tendencję do pogłębiania się. Im wcześniej pojawi się wsparcie, tym lepiej — to jeden z faktów, co do których literatura kliniczna jest dość jednoznaczna. Skąd się biorą objawy psychotyczne To pytanie, które zadaje sobie większość osób — i ich bliskich. Odpowiedź rzadko jest prosta. Wiemy, że ryzyko stanów psychotycznych zwiększają trudne doświadczenia z dzieciństwa — zaniedbanie, przemoc, wczesna utrata. Wiemy, że zdezorganizowany styl przywiązania, który powstaje, gdy opiekun jest jednocześnie źródłem bezpieczeństwa i zagrożenia, zostawia ślad w układzie nerwowym — ślad, który może w pewnych warunkach manifestować się jako psychoza. To nie znaczy, że psychoza jest „winą” rodziców ani że jest nieuchronna przy trudnym dzieciństwie. Znaczy tyle, że objawy psychotyczne mają historię — i że zrozumienie tej historii jest często kluczem do skutecznego leczenia. Zamiast pytać „co jest z tobą nie tak” — warto pytać „co ci się przydarzyło.” To pozornie drobna zmiana perspektywy. W praktyce — ogromna. Leczenie psychozy — co warto wiedzieć Leczenie psychozy najczęściej obejmuje farmakoterapię — i to ma sens, szczególnie w ostrej fazie. Ale coraz więcej badań potwierdza, że sama farmakologia to za mało. Psychoterapia — w różnych nurtach — ma tu realne zastosowanie i rosnące zaplecze naukowe. Relacja terapeutyczna, poczucie bycia rozumianym, możliwość nadania sensu własnym doświadczeniom — to nie są dodatki do „prawdziwego leczenia.” To często jego rdzeń. Szczególnie przy objawach, których treść — jak to bywa z głosami czy urojeniami — mówi coś ważnego o historii konkretnej osoby. Psychoza a codzienne życie — kilka słów o zdrowieniu Wiele osób z doświadczeniem epizodów psychotycznych żyje satysfakcjonująco — utrzymuje relacje, pracuje, tworzy — nawet jeśli objawy czasem wracają. Model zdrowienia, który zakłada „zero objawów równa się sukces,” jest coraz częściej kwestionowany przez samych klinicystów. Zdrowienie to proces. Liczy się jakość życia, sens i sprawczość — nie tylko wynik ostatniego badania. Szukasz pomocy w Warszawie? Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z objawami psychotycznymi i szuka wsparcia psychoterapeutycznego — zapraszam do kontaktu. Pracuję w Warszawie z osobami doświadczającymi złożonych stanów psychicznych, łącząc różne podejścia terapeutyczne w zależności od potrzeb konkretnej osoby. Ważne: pracuję wyłącznie z osobami pod opieką lekarza psychiatry, które biorą regularnie przepisane leki.

Kategorie
Psychoterapia

Gdy sukces zawodowy nie przekłada się na poczucie własnej wartości: syndrom oszusta

Wyobraź sobie sytuację: jesteś uznanym specjalistą w swojej dziedzinie, masz imponujący dorobek zawodowy, a mimo to towarzyszyć Ci nieustanne przekonanie, że jesteś oszustem. Że lada moment ktoś „odkryje”, że tak naprawdę nie jesteś taki dobry, jak wszyscy myślą. To nie fantazja, lecz realnie doświadczany przez wielu profesjonalistów syndrom oszusta (Impostor Syndrome). Skąd się bierze syndrom nieadekwatności? Korzenie tego zjawiska sięgają głęboko w naszą psychikę. Jak zauważa Valerie Young, autorka książki „The Secret Thoughts of Successful Women”, syndrom oszusta najczęściej dotyka osób o wysokich standardach i silnej potrzebie doskonałości. Wysokie standardy, potrzeba perfekcjonizmu – to nie jest coś z czym przychodzimy na świat. Zwykle uczymy się o tym, że trzeba być perfekcyjnym za sprawą otoczenia. I jeśli przez kogoś jesteśmy przyjmowani, kochani, widziania, jesteśmy ważni tylko kiedy „udaje nam się” wtedy zaczynamy siebie traktować wg podobnego mechanizmu. Psychologowie wyróżniają kilka charakterystycznych wzorców myślenia: Ciągłe deprecjonowanie własnych osiągnięć Przekonanie, że sukces to przypadek lub szczęśliwy zbieg okoliczności Obawa przed ujawnieniem rzekomej „niekompetencji” Nieustanne porównywanie się z innymi Badania Pauline Rose Clance, twórczyni koncepcji syndromu oszusta, wskazują, że nawet 70% wysoko wykwalifikowanych profesjonalistów doświadcza tego zjawiska przynajmniej raz w życiu. Mechanizmy psychologiczne Dr Carol Dweck w swojej przełomowej książce „Mindset: Changing The Way You Think To Fulfil Your Potential” wprowadza koncepcję dwóch typów myślenia: statycznego (fixed mindset) i rozwojowego (growth mindset). Osoby dotknięte syndromem nieadekwatności częściej reprezentują ten pierwszy typ – postrzegają inteligencję i zdolności jako stałe, niezmienne cechy. Paradoksalnie, syndrom ten najczęściej dotyka osób: Wysoko zmotywowanych O dużym potencjale intelektualnym Stawiających sobie wysokie wymagania Silnie zmotywowanych do rozwoju Strategie radzenia sobie Na podstawie prac Brené Brown, autorki „Daring Greatly”, można wyróżnić kilka skutecznych strategii: Praktykowanie self-compassion – życzliwości wobec siebie Dokumentowanie własnych sukcesów Kwestionowanie destrukcyjnych przekonań Rozmowa o swoich obawach z zaufanymi osobami Akceptacja, że doskonałość nie istnieje Ciekawostka: nawet tak znane osoby jak Michelle Obama, Tom Hanks czy Albert Einstein przyznawali się do doświadczania syndromu oszusta! Perspektywa psychoterapeuty W moim gabincie często spotykam profesjonalistów, którzy mimo obiektywnych sukcesów, cierpią z powodu nieustannego kwestionowania własnych kompetencji. Kluczem jest rozpoznanie błędnego mechanizmu i przepracowanie głęboko zakorzenionych przekonań. Zwykle ludzie próbują za pomocą kolejnych osiągnięć, za pomocą zdobywania wiedzy pozbyć się poczucia bycia oszustem. Ale to nie działa. Moje doświadczenie pokazuje, że intensywność odczuwania tego syndromu w żadnym stopniu nie zależy od realnych osiągnięć i kompetencji. Spróbuj o tym sobie przypominać: Twoja wartość nie jest wyznaczana przez perfekcję. Nie musisz być doskonały/a żeby czuć się wartościowo. I żeby inne osoby widziały Cię jako wartościowego/wartościową. Zaproszenie do refleksji Czy rozpoznajesz w sobie któreś z opisanych mechanizmów? Jeśli tak, nie jesteś sam. To pierwszy krok do zmiany – świadomość, że Twoje obawy są normalne i możliwe do przepracowania. Chcesz dowiedzieć się więcej? Zapraszam na konsultację, gdzie wspólnie przyjrzymy się Twoim indywidualnym mechanizmom i strategiom radzenia sobie z syndromem oszusta.

Kategorie
Psychoterapia

Czym jest depersonalizacja, a czym derealizacja?

Depersonalizacja i derealizacja to terminy, które w psychologii i psychiatrii odnoszą się do doświadczeń, które mogą być zarówno dezorientujące, jak i niepokojące. Choć oba te zjawiska mogą występować łącznie, mają różne mechanizmy i objawy. Często mylone ze sobą, są jednak odrębnymi zaburzeniami percepcji, które warto zrozumieć, by skutecznie podjąć leczenie. W tym wpisie postaram się wyjaśnić, czym są depersonalizacja i derealizacja, jakie mogą być ich przyczyny oraz jak je leczyć. Czym jest depersonalizacja? Depersonalizacja to stan, w którym osoba doświadcza poczucia oddzielenia od własnego ciała, myśli czy emocji. Osoby dotknięte tym zaburzeniem często opisują siebie jako „obserwatorów” swoich własnych doświadczeń, jakby były na zewnątrz siebie, patrząc na swoje życie z dystansu. Może to wiązać się z odczuciem, że ich ciało nie należy do nich lub że ich myśli są obce i niekontrolowane. Często pojawiają się wrażenia, że otoczenie, w którym się znajdują, jest nierzeczywiste, ale głównym elementem depersonalizacji jest właśnie oddzielenie od siebie. Zjawisko to jest dość powszechne – zdarza się każdemu z nas, szczególnie w sytuacjach skrajnego stresu, zmęczenia czy silnych emocji. Jednak kiedy depersonalizacja staje się chroniczna, może prowadzić do poważnych trudności w codziennym funkcjonowaniu. A co to jest derealizacja? Derealizacja, choć ściśle związana z depersonalizacją, odnosi się do wrażeń nierzeczywistości świata zewnętrznego. Osoby cierpiące na derealizację czują, że otaczający ich świat – ludzie, miejsca, przedmioty – są nierealne, jakby były częścią snu lub iluzji. Wrażenie to może być tak silne, że osoba ma trudności z odróżnieniem rzeczywistości od fantazji, a doświadczenie to może prowadzić do poczucia niepokoju i lęku. Chociaż obie te zjawiska – depersonalizacja i derealizacja – mogą występować jednocześnie, derealizacja dotyczy przede wszystkim zewnętrznego świata, podczas gdy depersonalizacja skupia się na wewnętrznych przeżyciach jednostki. Przyczyny depersonalizacji i derealizacji Zarówno depersonalizacja, jak i derealizacja mogą być wynikiem różnych czynników, takich jak: Leczenie depersonalizacji i derealizacji Zarówno depersonalizacja, jak i derealizacja mogą być bardzo trudne do zniesienia, ale na szczęście istnieją skuteczne metody leczenia. Ważne jest, aby w przypadku pojawienia się tych objawów, nie bagatelizować problemu i szukać profesjonalnej pomocy. Wnioski i podsumowanie Depersonalizacja i derealizacja to zaburzenia, które mogą być przerażające i bardzo trudne do przeżycia, zwłaszcza gdy nie rozumie się, co się z nami dzieje. Kluczowe w leczeniu tych stanów jest zrozumienie, że są to zaburzenia percepcji, które mogą być skutkiem intensywnych emocji, stresu, traumy lub chorób psychicznych. Warto wiedzieć, że odpowiednia psychoterapia, czasem wsparta farmakoterapią, może znacząco poprawić jakość życia i pomóc odzyskać poczucie kontroli. Jeśli zauważysz u siebie objawy depersonalizacji lub derealizacji, nie czekaj – poszukaj pomocy u specjalisty, który pomoże Ci zrozumieć, co się dzieje, i poprowadzi Cię przez proces leczenia. Pamiętaj, że te objawy, choć nieprzyjemne, nie muszą definiować Twojego życia na zawsze. Z pomocą odpowiednich narzędzi i wsparcia psychoterapeutycznego możesz odzyskać poczucie integralności i kontroli nad swoim życiem. Chciałbym podkreślić, że ważne jest, aby nie traktować depersonalizacji i derealizacji jako czegoś, co można „przeżyć”. Istnieje skuteczne leczenie, które pozwala na poprawę jakości życia i pełne wyzdrowienie. Zachęcam do kontaktu, jeśli potrzebujesz wsparcia w radzeniu sobie z tymi trudnymi doświadczeniami. Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Zapisy na konsultacje

Kategorie
Psychoterapia Nurty i narzędzia

Czy skuteczna terapia borderline naprawdę istnieje?

Zaburzenie osobowości typu borderline (BPD) jest jednym z najtrudniejszych wyzwań zarówno dla pacjentów, jak i dla terapeutów. Charakteryzuje się ono silną niestabilnością emocjonalną, impulsywnością, chronicznym poczuciem pustki, a także intensywnymi wahaniaami nastrojów i lękiem przed porzuceniem. Pacjenci często przeżywają trudności w relacjach interpersonalnych, które bywają pełne napięć i konfliktów, a ich życie wewnętrzne przypomina emocjonalny rollercoaster. W takich okolicznościach znalezienie skutecznej terapii staje się kluczowe, ale też wyzwaniem. Dlaczego terapia borderline bywa tak trudna? I czy w ogóle istnieje podejście terapeutyczne, które daje realną szansę na trwałą poprawę? Aby odpowiedzieć na te pytania, warto przyjrzeć się nie tylko naturze samego zaburzenia, ale również współczesnym metodom leczenia, które okazały się skuteczne w pracy z osobami z BPD. Dlaczego terapia borderline jest wyzwaniem? Terapia borderline wiąże się z wieloma trudnościami, które wynikają z samej specyfiki zaburzenia. Osoby z BPD mają trudności z regulowaniem swoich emocji, co prowadzi do impulsywnych zachowań oraz niestabilnych, często burzliwych relacji. Wahania nastrojów i lęk przed porzuceniem mogą powodować, że osoby z BPD szybko wycofują się z relacji, sabotując tym samym jakiekolwiek próby stabilizacji swojego życia emocjonalnego. W literaturze przedmiotu można znaleźć liczne opisy tych trudności, jak choćby w pracy Linehan (1993), która zwraca uwagę na to, że osoby z BPD mają problem z utrzymywaniem trwałej tożsamości oraz regulowaniem emocji w sposób, który nie prowadzi do autodestrukcyjnych działań. Osoby z BPD przeżywają także chroniczne poczucie pustki, które może prowadzić do impulsywnych działań (Linehan, 1993). Takie zachowania, jak samookaleczenia czy ryzykowne działania, stanowią formę próby radzenia sobie z tą pustką, ale również często utrudniają proces terapeutyczny. W pracy z tymi pacjentami konieczne jest zastosowanie metod, które będą w stanie wytrzymać emocjonalną intensywność i zmienność stanów psychicznych, co bywa wyzwaniem nawet dla doświadczonych terapeutów. Dodatkowo, w tradycyjnych podejściach terapeutycznych pacjenci z BPD często nie potrafią w pełni nawiązać trwałej relacji terapeutycznej, co może prowadzić do wypalenia terapeutycznego lub wcześniejszego zakończenia terapii (Gunderson & Zanarini, 2006). Oznacza to, że nie każde podejście jest wystarczająco efektywne w pracy z osobami z tym zaburzeniem. Skuteczne podejścia terapeutyczne: MBT i DBT Choć praca z osobami z BPD bywa wyjątkowo trudna, istnieją jednak podejścia, które zostały opracowane specjalnie z myślą o pracy z tym zaburzeniem i które okazały się skuteczne w praktyce. Dwa z nich – Mentalization-Based Treatment (MBT) oraz Dialectical Behavior Therapy (DBT) – wykazały dużą skuteczność w leczeniu osób z BPD. Podejścia te zostały szeroko opisane w literaturze i potwierdzone badaniami klinicznymi. MBT – Terapia oparta na mentalizacji MBT to podejście zaproponowane przez Petera Fonagy’ego i Anthony’ego Batemana. Jego celem jest poprawa zdolności pacjentów do mentalizacji, czyli rozumienia swoich emocji oraz myśli innych osób. Fonagy i Bateman (2006) podkreślają, że osoby z BPD mają problem z odczytywaniem własnych stanów emocjonalnych, a także z rozumieniem motywów i uczuć innych ludzi. Brak tej umiejętności może prowadzić do nieporozumień i impulsywnych reakcji na bodźce zewnętrzne. Na czym polega terapia borderline w tym podejściu? W terapii MBT pacjent uczy się rozumieć swoje emocje i motywy, co sprzyja bardziej stabilnym i zdrowym relacjom interpersonalnym. W pracy z osobami z BPD, terapeuta pełni rolę przewodnika w procesie mentalizacji, pomagając pacjentowi lepiej rozumieć, co dzieje się w jego wnętrzu i dlaczego reaguje w taki, a nie inny sposób. Badania wskazują, że MBT jest skuteczną metodą, szczególnie u pacjentów, którzy doświadczają trudności w regulowaniu emocji i potrzebują wsparcia w budowaniu stabilnej tożsamości (Bateman & Fonagy, 2008). To, co może być trudnością w Polsce to znalezienie terapeuty, który pracuje w tym modelu. Sprawdź bazę terapeutów MBT. DBT – Dialektyczna Terapia Behawioralna Dialectical Behavior Therapy (DBT) to terapia stworzona przez Marshę Linehan (1993), która łączy elementy terapii behawioralnej i poznawczej z nauką o uważności (mindfulness) oraz akceptacji. DBT ma na celu poprawę zdolności pacjentów do regulowania emocji, rozwiązywania problemów i rozwoju umiejętności społecznych. Zgodnie z teorią Linehan, kluczowym elementem pracy z osobami z BPD jest akceptacja ich emocji, jednocześnie motywując je do wprowadzania zmian w destrukcyjnych zachowaniach (Linehan, 1993). DBT łączy indywidualne sesje terapeutyczne z grupowymi treningami umiejętności, które pomagają pacjentowi nauczyć się skutecznych metod radzenia sobie z emocjami oraz poprawy jakości relacji z innymi. Ważnym elementem tej terapii jest „telefon wsparcia”, który umożliwia pacjentowi kontakt z terapeutą w momentach kryzysowych. Jak wskazują badania, DBT okazała się skuteczna w redukcji zachowań autodestrukcyjnych oraz poprawie ogólnej jakości życia pacjentów z BPD (Linehan et al., 2006). Żeby być sprawiedliwym należy wspomnieć, że poza zachwytami nad DBT część osób krytycznie podchodzi do pracy z terapeutami z tego nurtu. W sieci (na zagranicznych forach) wręcz można spotkać się z określeniami typu „gaslighting”. To nie jest zarzut do DBT: po prostu tak jak nie każdy terapeuta pomoże każdemu pacjentowi, tak samo nie każdy nurt będzie skuteczny dla każdego pacjenta. Skuteczna terapia borderline – czyli jednak jest nadzieja? Choć terapia borderline bywa trudnym procesem, podejścia takie jak MBT i DBT stanowią realną nadzieję na poprawę jakości życia osób z tym zaburzeniem. Dzięki tym terapiom osoby z BPD mogą nauczyć się lepszego zarządzania emocjami, poprawy funkcjonowania społecznego oraz stabilizacji wewnętrznej. Terapie te opierają się na solidnych badaniach naukowych i są uznawane za skuteczne w pracy z osobami z zaburzeniem borderline (Fonagy & Bateman, 2006; Linehan et al., 2006). Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich zmaga się z trudnościami emocjonalnymi związanymi z BPD, warto rozważyć skonsultowanie się z terapeutą, który ma doświadczenie w pracy z tym zaburzeniem. Terapia wymaga czasu, cierpliwości i zaangażowania, ale przy odpowiednim wsparciu możliwe jest osiągnięcie trwałych pozytywnych zmian. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o MBT lub skorzystać z takiej terapii, zapraszam do kontaktu. Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Brał udział w różnych szkoleniach dotyczących pracy z borderline: m.in. uczestniczył w całodniowych warsztatach z Clarą Mucci na ten temat. Zapisy na konsultacje Bibliografia:

Kategorie
Trauma Nurty i narzędzia Psychoterapia

Na czym polega leczenie cPTSD / złożonego PTSD

Dużo w Internecie można znaleźć treści o tym czym jest trauma, jak powstaje, jakimi metodami można ją leczyć. Ale właściwie mało kto opisuje na czym polega leczenie cPTSD: z jakich kroków się składa, jakie cele należy sobie postawić na poszczególnych etapach. Zacznijmy klasycznie od definicji Złożone zaburzenie stresowe pourazowe (cPTSD) to stan, który powstaje w wyniku długotrwałego i nawracającego narażenia na traumatyczne doświadczenia, takie jak przemoc fizyczna, emocjonalna lub seksualna. W porównaniu do klasycznego PTSD, cPTSD jest bardziej złożone i obejmuje szereg objawów związanych z dysregulacją emocjonalną, zaniżoną samooceną, problemami w relacjach międzyludzkich, a także fizycznymi manifestacjami traumy. Podejście terapeutyczne w leczeniu cPTSD musi być zróżnicowane, ponieważ trauma dotyka różnych aspektów naszego życia – poznawczych, emocjonalnych i somatycznych. Oparcie procesu terapii na tych trzech obszarach może prowadzić do bardziej skutecznego i trwałego uzdrowienia. 1. Praca nad sferą poznawczą: Zaniżona samoocena Jednym z najbardziej powszechnych objawów cPTSD jest zaniżona samoocena. Osoby doświadczające traumy często rozwijają przekonanie, że są niegodne miłości, szacunku czy szczęścia. Tego typu przekonania mogą być głęboko zakorzenione i wpływać na postrzeganie siebie, relacje z innymi oraz podejmowanie decyzji życiowych. Według Pete’a Walkera, autora książki „CPTSD: From Surviving to Thriving”, osoby z cPTSD często doświadczają tzw. „niskiej wartości wewnętrznej”, co jest wynikiem traumatycznych przeżyć, które wpojono im w dzieciństwie lub w trakcie długotrwałego narażenia na przemoc. Terapia w tym zakresie polega na identyfikowaniu i kwestionowaniu negatywnych, samosabotażowych myśli oraz przekonań. Kiedyś uważano, że głównie takie podejścia/nurty jak Terapia Poznawczo-Behawioralna (CBT) czy Terapia Akceptacji i Zaangażowania (ACT), radzą sobie z modyfikacją myślenia które prowadzi do poczucia bezwartościowości. Dziś na szczęście terapeuci z innych nurtów uwzględniają pracę nad przekonaniami w swojej pracy (z mojej perspektywy ten kierunek pracy współgra np. z terapią psychodynamiczną). Ważne jest, aby pomóc pacjentowi rozpoznać, że te przekonania nie są prawdą, lecz wynikiem traumatycznych doświadczeń, które nie muszą definiować jego wartości. 2. Praca nad sferą emocjonalną: Wstyd i wyrażanie emocji Sfera emocjonalna jest kolejnym obszarem, który wymaga szczególnej uwagi w leczeniu cPTSD. Wstyd jest jedną z najczęstszych emocji towarzyszących osobom zmagającym się z tym zaburzeniem. Wstyd może przyjmować różne formy, od poczucia bycia „złym” lub „niegodnym”, po głębokie przekonanie, że zasłużyło się na cierpienie. Walker zauważa, że osoby z cPTSD często nie potrafią prawidłowo zarządzać swoimi emocjami, ponieważ nie miały okazji nauczyć się tego w bezpiecznym, wspierającym środowisku w okresie dzieciństwa. Wstyd, który wykształca się w wyniku traumy, może prowadzić do wycofania się z relacji i życia społecznego. Terapia emocjonalna w kontekście cPTSD obejmuje pracę nad identyfikowaniem i rozumieniem swoich emocji, a także nauczenie się ich wyrażania w sposób zdrowy i autentyczny. Kluczowe jest stworzenie przestrzeni, w której osoba może bezpiecznie przeżywać i wyrażać emocje, które były tłumione przez długie lata. W niektórych domach zakazane było smucenie się: trzeba było non stop być szczęśliwym. W innych rodzinach z kolei rodzice potrafili reagować na uśmiech dziecka „i z czego się tak głupio cieszysz”, dlatego kierunek pracy z emocjami jest bardzo indywidualny. W terapii istotne staje się także rozumienie mechanizmów wstydu i jego rozbijanie, co pozwala na budowanie poczucia wartości i akceptacji. 3. Praca z traumą zamkniętą w ciele Trauma nie tylko wpływa na naszą psychikę, ale również na ciało. Zjawisko to opisuje Walker, zwracając uwagę na to, że emocje i przeżycia traumatyczne mogą być zakodowane w ciele, co prowadzi do tzw. „somatycznego przechowywania traumy”. Objawy somatyczne, takie jak bóle ciała, napięcie mięśniowe, a także problemy z układem pokarmowym czy oddechowym, są częstym efektem traumy. W leczeniu somatycznym cPTSD istotną rolę odgrywają metody terapeutyczne, które pomagają rozpoznać i uwolnić napięcia zapisane w ciele. Dwie z metod z których ja korzystam w codziennej pracy to Somatic Experiencing™ oraz Brainspotting. Somatic Experiencing™ (SE) to metoda opracowana przez Petera Levine’a, która koncentruje się na pracy z ciałem i jego reakcjami w odpowiedzi na traumę. SE zakłada, że ciało posiada naturalną zdolność do rozładowania napięć związanych z traumą, jednak proces ten może zostać zablokowany w wyniku nieprzepracowanych przeżyć. Celem terapii jest umożliwienie klientowi ponownego połączenia z ciałem i świadomego uwalniania nagromadzonych napięć, co prowadzi do łagodzenia objawów somatycznych i emocjonalnych. Brainspotting to technika, która polega na wykorzystaniu wzrokowego „punktu” w polu widzenia pacjenta, który umożliwia dostęp do głęboko zakodowanych wspomnień i emocji związanych z traumą. Dzięki tej metodzie pacjenci mogą uzyskać dostęp do zablokowanych fragmentów traumy i przepracować je w bezpieczny sposób. Brainspotting łączy pracę z ciałem i umysłem, pozwalając na głęboką integrację doświadczeń i ich uwolnienie. A na koniec: Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego czujesz, że trochę więcej wiesz o tym na czym polega leczenie cPTSD i jakie mogą być kolejne kroki w terapii. Część osób mnie pyta: czy jeden nurt, czy jeden terapeuta może zająć się leczeniem tych wszystkich obszarów. Pewnie najłatwiej jest połączyć leczenie niewłaściwych przekonań z pracą nad emocjami, natomiast stosunkowo rzadko (ale całe szczęście jest coraz więcej takich terapeutów) się zdarza, żeby dodatkowo terapeuta pracował jeszcze z ciałem. Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Zapisy na konsultacje Bibliografia

Kategorie
Psychoterapia

Powody zaburzeń odżywiania

Zaburzenia odżywiania, takie jak anoreksja czy bulimia, często postrzegane są w potocznym rozumieniu jako wynik braku samodyscypliny, chęci do osiągnięcia ideału piękna czy też potrzeby zwrócenia na siebie uwagi. Wiele osób myśli, że wystarczy po prostu „przełamać się” lub „wziąć się w garść”, aby pokonać te trudności. Jednak, w miarę jak nasze zrozumienie tych problemów się pogłębia, dostrzegamy, że powody zaburzeń odżywiania są znacznie bardziej złożone. Zaburzenia odżywiania to niestety problem, który zaczyna występować w coraz szerszej skali. W Polsce wg niektórych szacunków blisko 2% kobiet i dziewczynek może cierpieć z powodu anoreksji. Powody zaburzeń odżywiania: typowe wyjaśnienia W społeczeństwie funkcjonuje wiele mitów na temat zaburzeń odżywiania. Często mówi się, że są one związane z chęcią schudnięcia lub modą na idealną sylwetkę. Jednak badania pokazują, że takie uproszczenia nie oddają pełnego obrazu. Wiele osób zmagających się z anoreksją czy bulimią nie jest jedynie skoncentrowanych na wyglądzie, a ich problemy mogą mieć głębsze korzenie emocjonalne, psychologiczne i społeczne. Według badania przeprowadzonego przez Stice i Shaw (2004), u wielu osób z zaburzeniami odżywiania występują jednocześnie inne trudności, takie jak depresja, lęki czy problemy z tożsamością. Współczesne podejścia do terapii Podejście systemowe W podejściu systemowym, jak opisują to autorzy tacy jak Salvador Minuchin, zaburzenia odżywiania są postrzegane jako wyraz dynamiki rodzinnej. Terapeuci analizują interakcje w rodzinie, które mogą wpływać na rozwój tych zaburzeń. Zrozumienie relacji rodzinnych, ról, jakie pełnią poszczególni członkowie rodziny oraz napięć, które mogą się pojawiać, pozwala na holistyczne spojrzenie na problem. Minuchin zauważył, że rodziny z osobami z zaburzeniami odżywiania często charakteryzują się nadmierną kontrolą i dysfunkcyjną komunikacją, co może przyczyniać się do zaostrzenia problemów żywieniowych. Dla części osób możliwość kontroli nad jedzeniem (nad tym co jedzą, ile jedzą) przy nadmiernie opiekuńczych rodzinach, to jedyny sposób poczucia autonomii. Terapia oparta na mentalizacji (MBT) Terapia oparta na mentalizacji, rozwinięta przez Peter Fonagy i Anthony’ego Bateman, koncentruje się na umiejętności rozumienia myśli i emocji własnych oraz innych ludzi. W kontekście zaburzeń odżywiania, MBT pomaga pacjentom lepiej zrozumieć swoje potrzeby emocjonalne i relacje z innymi. Dzięki temu mogą nauczyć się, jak bardziej adekwatnie reagować na stresory oraz jak budować zdrowsze relacje. Fonagy podkreśla, że umiejętność mentalizacji może prowadzić do poprawy relacji interpersonalnych, co z kolei sprzyja lepszemu radzeniu sobie z emocjami i ograniczeniem destrukcyjnych zachowań żywieniowych. Jak to rozumieć w praktyce? Brak umiejętności rozumienia swoich emocji i stanów wewnętrznych może skutkować tym, że rozwiązaniem staje się nadmierna koncentracja na jedzeniu. Obsesyjne myślenie o jedzeniu sprawia, że dana osoba nie musi zastanawiać się nad własnymi emocjami. Podejście poznawczo-behawioralne (CBT) Terapeuci pracujący w nurcie CBT, tacy jak Christopher Fairburn, koncentrują się na identyfikacji i modyfikacji negatywnych wzorców myślenia oraz zachowań związanych z jedzeniem. CBT pomaga pacjentom zrozumieć, jak ich myśli wpływają na uczucia i zachowania dotyczące jedzenia oraz ciała. Celem terapii jest wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych, a także poprawa obrazu ciała. Badania pokazują, że CBT jest skuteczne w redukcji objawów anoreksji i bulimii, a także w zapobieganiu nawrotom (Fairburn, 2008). Podejście psychoanalityczne dotyczące powodów zaburzeń odżywiania Podejście psychoanalityczne, nawiązujące do myśli takich terapeutów jak Melanie Klein czy Sigmund Freud, koncentruje się na wewnętrznych konfliktach i mechanizmach obronnych. Powody zaburzeń odżywiania mogą być interpretowane w kategoriach radzenia sobie z lękiem, depresją czy trudnymi emocjami. Terapeuci w tym nurcie starają się pomóc pacjentom zrozumieć, jakie emocje i przeżycia stoją za ich zachowaniami żywieniowymi. Klein zwracała uwagę na to, jak wczesne doświadczenia, takie jak relacje z matką, mogą wpłynąć na rozwój zaburzeń odżywiania, tworząc wewnętrzne konflikty i lęki. Jeżeli widzisz u swojego dziecka pierwsze symptomy anoreksji lub bulimii Reaguj. Anoreksja to bardzo niebezpieczna choroba. Co dziesiąty pacjent umiera przedwcześnie (czego powodem jest np. próba samobójcza albo zagłodzenie). Reaguj nim będzie za późno. Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Zapisy na konsultacje Bibliografia

Kategorie
Psychoterapia Trauma

Jak wygląda leczenie traumy w różnych podejściach psychoterapeutycznych?

Leczenie traumy to złożony proces, który wymaga zastosowania różnorodnych podejść teoretycznych i technik terapeutycznych. Nie ma jednej skutecznej metody dla wszystkich osób. Części osób bardziej pomagają techniki Top-Down, inne osoby potrzebują dużo pracy z ciałem. Zanim przejdę do opisu poszczególnych podejść pozwól, że wytłumaczę różnicę w technikach bottom-up oraz top-down. Praca bottom-up i top-down Obydwa podejścia są istotne i mogą być używane równolegle, aby skutecznie adresować różnorodne aspekty traumy. Jakie są zatem najbardziej popularne metody pracy z traumą? 1. Ekspozycja Ekspozycja, w szczególności w kontekście terapii poznawczo-behawioralnej, polega na stopniowym narażaniu pacjenta na bodźce związane z traumą. Martin Bohus, badacz i praktyk w tej dziedzinie (uczestniczyłem w 2024 roku w jego 4 dniowym szkoleniu dotyczącym pracy z traumą związaną z molestowaniem seksualnym), podkreśla, że kluczowe jest zrozumienie mechanizmów lęku i unikania. Celem ekspozycji jest zmniejszenie unikania i lęku poprzez bezpieczne konfrontowanie się z traumatycznymi wspomnieniami. Terapia ta może przyjmować różne formy, takie jak ekspozycja na żywo lub w wyobraźni. Dodam tylko, że ekspozycja jako technika jest stosowana w różnych podejściach terapeutycznych. Często jest łączona przede wszystkim z CBT, ale Paul Wachtel, któremu jest bliskie podejście integracyjne, zwrócił jakiś czas temu uwagę, że de facto praca psychodynamiczna jest również ekspozycją: na emocje, fantazje, myśli – od których pacjent się odcinał. Krótko pisząc: leczenie traumy poprzez ekspozycję może być wykorzystywane przez terapeutów różnych podejść. 2. Somatic Experiencing™  Podejście Somatic Experiencing™ , opracowane przez Petera Levine’a, koncentruje się na ciele jako nośniku traumy. Levine zauważył, że traumatyczne doświadczenia często manifestują się w ciele, co prowadzi do zablokowanej energii i somatycznych objawów. Somatic Experiencing™  polega na pomocy pacjentom w uważnym odczuwaniu ich ciała i uwalnianiu zablokowanej energii poprzez świadome ruchy i odczucia. To podejście kładzie nacisk na integrację doświadczeń somatycznych z emocjami. Terapeuta w swoich interwencjach skupia się przede wszystkim na regulacji układu nerwowego. Zainteresowanych podejściem SE odsyłam do książek Petera Levine’a – wydawnictwo Czarna Owca wydało kilka najważniejszych pozycji tego badacza i terapeuty. 3. Terapia Narracyjna Terapia narracyjna opiera się na założeniu, że nasze życie i to, jak interpretujemy swoje doświadczenia, ma kluczowe znaczenie dla naszego samopoczucia. W kontekście traumy terapeuta pomaga pacjentowi w rekonstruowaniu narracji o swoich doświadczeniach, co pozwala na nadanie im nowego sensu. Pacjenci uczą się dostrzegać i zmieniać negatywne schematy myślowe, co prowadzi do większej autonomii i poczucia kontroli nad własnym życiem. Kluczowym elementem terapii narracyjnej jest oddzielenie osoby od problemu, co umożliwia skuteczniejsze radzenie sobie z traumatycznymi wspomnieniami. 4. Dialektyczna Terapia Behawioralna (DBT) DBT, stworzona przez Marsha Linehan, łączy elementy terapii behawioralnej i poznawczej. Skupia się na regulacji emocji, tolerancji na stres oraz umiejętnościach interpersonalnych. W kontekście traumy, DBT pomaga pacjentom zrozumieć swoje emocje i doświadczenia, co pozwala na ich lepszą akceptację i integrację. Pacjenci uczą się technik uważności, co pozwala im na bycie obecnym w chwili obecnej i zmniejszenie intensywności reakcji na stres. 5. Brainspotting Brainspotting to stosunkowo nowa metoda terapeutyczna, opracowana przez David’a Grand’a, która łączy w sobie elementy terapii somatycznej i neurobiologii. Metoda polega na identyfikacji „brainspotów” – specyficznych miejsc w polu widzenia, które są związane z przeżyciami traumatycznymi. Pacjent, skupiając się na tym punkcie, może uzyskać dostęp do emocji i wspomnień związanych z traumą, co umożliwia ich przetworzenie. Brainspotting pozwala na głębszą pracę z traumą, angażując zarówno aspekty emocjonalne, jak i fizyczne, a także przyczyniając się do zmniejszenia intensywności przeżyć. 6. Terapia Poznawczo-Behawioralna (CBT) CBT skupia się na identyfikacji i modyfikacji negatywnych myśli i przekonań związanych z traumą. Celem jest zmiana myślenia pacjenta, co przekłada się na poprawę samopoczucia. Terapia ta często obejmuje techniki ekspozycji oraz naukę umiejętności radzenia sobie ze stresem. 7. Podejście Psychodynamiczne Podejście psychodynamiczne do leczenia traumy koncentruje się na zrozumieniu nieświadomych procesów i konfliktów, które mogą wynikać z doświadczeń traumatycznych. W terapii psychodynamicznej pacjenci eksplorują swoje emocje, myśli i wspomnienia związane z traumą, co pozwala na odkrywanie ukrytych wzorców i mechanizmów obronnych. Zdaniem Clary Mucci trauma może prowadzić do zniekształceń w postrzeganiu siebie i innych, a terapia psychodynamiczna pozwala na ich rewizję i integrację. Proces ten często wymaga czasu i cierpliwości, ale może prowadzić do głębokiego zrozumienia siebie i uzdrowienia. Leczenie traumy: jakie podejście terapeutyczne zatem wybrać? Ja zdecydowanie radzę nie ograniczać się tylko do jednej metody pracy. Sam zmagając się z traumą szukałbym terapeuty, który jest w stanie połączyć metody top-down oraz bottom-up. To też podejście, w które ja mocno wierzę stąd moja obecność na bardzo różnych szkoleniach (DBT, Brainspotting ale i Somatic Experiencing™ ). Autor tekstu: Przemysław Rosa – psychoterapeuta (z ukończonym 4 letnim szkoleniem w Laboratorium Psychoedukacji) i psychotraumatolog. Łączy w swojej codziennej pracy techniki z terapii psychodynamicznej (z wykorzystaniem terapii opartej na mentalizacji – MBT) wraz z pracą z ciałem i układem nerwowym (student Somatic Experiencing™, praktyk Brainspotting). Zapisy na konsultacje Bibliografia:

Kategorie
Badania naukowe Psychoterapia

Neuropsychoanaliza

Neuropsychoanaliza to podejście, które łączy elementy tradycyjnej psychoanalizy z osiągnięciami neurobiologii. Dąży do głębszego zrozumienia ludzkiej psychiki, integrując teorie Freuda z nowoczesnymi odkryciami w dziedzinie neurologii. Historia neuropsychoanalizy Interdyscyplinarne podejście neuropsychoanalityczne zaczęło się kształtować w latach 90. XX wieku. Kluczową postacią tego ruchu jest nieżyjący już Arnold Modell, neuropsychiatra związany z Uniwersytetem Harvarda. Jego praca „The Science of the Mind: The Neuropsychoanalytic Perspective” (1999) otworzyła drzwi do badań, które łączą w sobie psychoanalizę i neurobiologię. Mark Solms, uznawany za jednego z głównych przedstawicieli neuropsychoanalizy, w swoim dziele „The Neuropsychology of Dreams” (2000) ukazuje, jak marzenia senne mogą być interpretowane zarówno z punktu widzenia psychoanalitycznego, jak i neurologicznego, co prowadzi do nowych wniosków na temat ich funkcji. Metody i zrozumienie człowieka Neuropsychoanaliza potwierdza szereg kluczowych koncepcji tradycyjnej psychoanalizy, w tym przeniesienie, wyparcie czy mechanizmy obronne. Badania neurobiologiczne sugerują, że te mechanizmy mają swoje źródło w określonych strukturach mózgowych, takich jak ciało migdałowate i kora przedczołowa. Przeniesienie, na przykład, to sposób, w jaki pacjenci nieświadomie odtwarzają relacje z ważnymi postaciami w swoim życiu, co znajduje potwierdzenie w badaniach aktywności mózgu podczas sesji terapeutycznych (Solms, 2013). Metody badań w neuropsychoanalizie W neuropsychoanalizie stosuje się różne metody badawcze, które pozwalają na analizę skomplikowanej natury ludzkiej psychiki. Techniki neuroobrazowania, takie jak fMRI (funkcjonalne obrazowanie rezonansu magnetycznego) oraz PET (pozytonowa tomografia emisyjna), umożliwiają obserwację aktywności mózgu w czasie rzeczywistym. Dzięki tym badaniom można lepiej zrozumieć, jakie obszary mózgu są zaangażowane w procesy emocjonalne i poznawcze. Oprócz tego, neuropsychoanalitycy korzystają z klasycznych metod psychoanalitycznych, takich jak analiza snów i wolne skojarzenia, co pozwala na odkrywanie nieświadomych myśli i emocji w kontekście ich neurologicznych podstaw. Krytyka neuropsychoanalizy Mimo rosnącej popularności neuropsychoanalizy, podejście to spotyka się z krytyką. Niektórzy przedstawiciele tradycyjnej psychologii i psychiatrii, jak Edna Foa i Robert Sternberg, wyrażają wątpliwości dotyczące naukowej rzetelności tego nurtu. Foa argumentuje, że neuropsychoanaliza może zbytnio upraszczać złożoność ludzkiej psychiki, redukując ją do prostych mechanizmów neurologicznych, co może osłabić głębię psychoanalitycznego zrozumienia. Peter Fonagy, kolejny krytyk, zauważa, że neuropsychoanaliza może niepotrzebnie skupiać się na neurologicznych podstawach, pomijając społeczne i kulturowe konteksty, które mają wpływ na ludzkie zachowanie (Fonagy, 2015). Fonagy i jego współpracownicy podkreślają znaczenie relacji interpersonalnych oraz kontekstu społecznego w terapii, co może zostać zbagatelizowane w bardziej redukcjonistycznym podejściu. Najważniejsze książki w neuropsychoanalizie Dla tych, którzy chcą zgłębić temat neuropsychoanalizy, istnieje kilka kluczowych publikacji, które mogą okazać się bardzo pomocne. Oto kilka z nich: Podsumowanie Neuropsychoanaliza to w moim odczuciu ciekawe podejście. Trzeba jednak pamiętać, że choć przynosi interesujące wnioski na temat mechanizmów psychicznych i neurologicznych, nie są to wnioski z którym zgadza się ogół badaczy i teoretyków. Część osób uważa (o czym dyskutowano np. na międzynarodowej konferencji Humani z okazji XX lecia założenia tego ośrodka), że badania neurobiologiczne są wciąż w powijakach i wciąż tak naprawdę mało wiemy o funkcjonowaniu mózgu. Bibliografia

Kategorie
Psychoterapia

5 rzeczy, które warto wiedzieć zmagając się z atakami lęku (przyczyny ataków lęku)

Ataki paniki i stany lękowe są jednym z częstszych powodów dla których pacjenci współcześnie zgłaszają się do gabinetu terapeutycznego. Lęk to uczucie, które może być przytłaczające i niełatwe do zrozumienia. W kontekście psychoterapii, różne podejścia terapeutyczne oferują odmienne spojrzenia na jego przyczyny oraz metody radzenia sobie z nim. Oto pięć kluczowych rzeczy, które warto wiedzieć, jeśli zmagasz się z atakami lęku. 1) Nie ma jednej przyczyny ataków lęku. Co oznacza, że nie ma jednej metody, która każdego uleczy. Lęk ma wiele twarzy, a jego źródła mogą być różnorodne. Badania wykazują, że czynniki genetyczne, środowiskowe oraz osobowościowe mogą wpływać na rozwój zaburzeń lękowych (Nolen-Hoeksema, 2014). Terapeuci pracujący w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) koncentrują się na identyfikacji negatywnych myśli i wzorców zachowań, które mogą potęgować uczucie lęku. Z kolei psychoterapeuci z nurtu psychodynamicznego eksplorują nieświadome konflikty oraz traumy z przeszłości, które mogą wpływać na obecne emocje. Z perspektywy Somatic Experiencing, lęk jest często związany z nieprzeżytymi doświadczeniami w ciele, dlatego praca z ciałem jest kluczowa w procesie terapeutycznym. Różnorodność podejść podkreśla, że nie ma uniwersalnej metody, która sprawdzi się dla każdego. To też oznacza, że jeśli korzystałeś już z terapii (np. z nurtu polecanego przez Twoich znajomych) a leczenie nie przyniosło efektów, to nie tyle jest to wynik wyboru złego terapeuty, tylko być może Twój lęk powoduje innej metody pracy. 2) Warto łączyć pracę z ciałem wraz z pracą z umysłem. Zarówno umysł, jak i ciało odgrywają kluczową rolę w doświadczaniu lęku. W badaniach przeprowadzonych przez Porges’a (2011) zwrócono uwagę na rolę systemu nerwowego w regulacji emocji, co podkreśla znaczenie integracji pracy z ciałem. Wielu terapeutów zaleca holistyczne podejście, które łączy techniki pracy z ciałem, takie jak uważność, jogę czy techniki oddechowe, z pracą nad myślami i emocjami. Badania wykazują, że praktyki uważności mogą znacząco zmniejszyć poziom lęku i poprawić jakość życia (Kabat-Zinn, 1990). Ciało często manifestuje lęk w formie napięcia mięśniowego, przyspieszonego oddechu czy innych objawów somatycznych. Integracja obu podejść pozwala na pełniejsze zrozumienie i radzenie sobie z lękiem, a także na poprawę ogólnego samopoczucia. 3) Czasami lęk bywa mechanizmem… chroniącym. Lęk nie zawsze jest jedynie problemem do rozwiązania. W kontekście koncepcji ISTDP (Intensive Short-Term Dynamic Psychotherapy) lęk może pełnić funkcję ochronną, chroniąc nas przed przeżywaniem trudnych emocji, takich jak gniew czy smutek. Trójkąt konfliktu, zaproponowany przez Habib Davanloo, pokazuje, jak lęk może pojawiać się w odpowiedzi na wewnętrzne konflikty, związane z relacjami z bliskimi osobami. Na przykład, lęk może występować, gdy ktoś boi się wyrazić swoje negatywne emocje wobec ważnych osób, co może prowadzić do unikania konfrontacji. Zrozumienie tej dynamiki pozwala na pracę nad lękiem, jednocześnie otwierając przestrzeń na eksplorację i przeżywanie trudnych uczuć. Badania nad lękiem jako mechanizmem ochronnym sugerują, że identyfikacja i akceptacja tych emocji mogą prowadzić do głębszego wglądu i uzdrowienia (Hollon et al., 2002). 4) Leki od psychiatry leczą objawy, nie przyczynę. Choć leki mogą być skuteczne w łagodzeniu objawów lęku, ważne jest zrozumienie, że nie eliminują one jego przyczyn. Terapia psychologiczna, w przeciwieństwie do farmakoterapii, umożliwia głębszą eksplorację źródeł lęku i pracę nad nimi. Zgodnie z badaniami opublikowanymi w „Archives of General Psychiatry”, połączenie psychoterapii z farmakoterapią prowadzi do lepszych wyników leczenia (Barlow et al., 2000). Przykładowo, psychoterapia w połączeniu z lekami przeciwlękowymi może skutecznie zmniejszyć objawy lęku, jednocześnie pozwalając na rozwój umiejętności radzenia sobie z trudnościami. Kluczowe jest jednak zrozumienie, że leki mogą jedynie tymczasowo łagodzić objawy, podczas gdy terapia pozwala na dotarcie do głębszych, często nieświadomych przyczyn lęku. 5) Relaksacja nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Chociaż techniki relaksacyjne mogą być pomocne dla wielu osób, niektórzy mogą odczuwać podczas nich większy niepokój. Badania wskazują, że niektóre osoby doświadczają tzw. reakcji lękowej na relaksację, co może wynikać z nagłego zwrócenia uwagi na ciało i emocje (Ost, 2008). Relaksacja, która powinna być odprężająca, czasami może wywołać uczucie paniki, szczególnie u osób, które zmagają się z intensywnym lękiem. Dlatego paradoksalnie dla części osób wywołanie pewnego uczucia spięcia/napięcia, które dla części osób może kojarzyć się z siłą i zdolnością do działania, może być lepszym rozwiązaniem niż dążenie do tego, żeby poczuć pełne rozluźnienie mięśni. Jeśli mieszkasz w Warszawie (przy pracy z lękiem wg mnie bardzo ważna jest praca na żywo z terapeutą w gabinecie) i chciał(a)byś skorzystać z mojego wsparcia terapeutycznego umów się na konsultację przez formularz. Bibliografia: Barlow, D. H., Gorman, J. M., Shear, K., & Woods, S. W. (2000). „Cognitive-Behavioral Therapy, Imipramine, or Their Combination for Panic Disorder: A Randomized Controlled Trial.” Archives of General Psychiatry, 57(3), 270-277. Hollon, S. D., Thase, M. E., & Markowitz, J. C. (2002). „Treatment and Prevention of Depression.” Psychological Science in the Public Interest, 3(2), 63-128. Kabat-Zinn, J. (1990). Full Catastrophe Living: Using the Wisdom of Your Body and Mind to Face Stress, Pain, and Illness. Delacorte Press. Ost, L. G. (2008). „Applied Relaxation for the Treatment of Patients with Panic Disorder.” Behaviour Research and Therapy, 46(5), 707-718. Porges, S. W. (2011). The Polyvagal Theory: Neurophysiological Foundations of Emotions, Attachment, Communication, and Self-Regulation. W.W. Norton & Company. Nolen-Hoeksema, S. (2014). Abnormal Psychology. McGraw-Hill.

Kategorie
Psychoterapia Terapia par

Terapia par ADHD (w ujęciu EFT)

Niniejszy wpis został zainspirowany przez warsztaty, w których brałem udział na EFT World Summit 2024 w Haarlem (Holandia). Prowadzącymi warsztaty byli: Alexine Thompson de Benoit oraz Ben Kneubühler. Funkcjonowanie z ADHD bywa dużym wyzwaniem. Ale tak samo wyzwaniem może być relacja z osobą, która zmaga się z ADHD. Symptomy ADHD mogą się przekładać na realne trudności w związkach: i tak dalej… Podobnych przykładów można by znaleźć wiele. Jaki może być tego efekt? W każdej bliskiej relacji rozczarowania i momenty zawiedzenia drugą osobą są prawie nieuchronne. Problem w przypadku par, w których jedna osoba zmaga się z ADHD, może być dwojaki: To wszystko sprawia, że konsekwencje ADHD u jednej z osób mogą wpływać na intensyfikację cyklu pary W podejściu EFT, w momencie analizy funkcjonowania par często wyróżnia się schemat (jest to schemat bazujący na stylach przywiązania), w którym para funkcjonuje w następujący sposób: podłożem zachowań jednej z osób w relacji jest lęk przed opuszczeniem. Potrzebuje uwagi i zainteresowania. Wszelkiego rozczarowania w relacji i brak otrzymywanej uwagi postrzega jako coś prowadzącego do rozstania. Stąd reakcje tej osoby potrafią być często gwałtowne. Dlatego często jest postrzegana jako krytyczna, atakująca. To nakręca zachowanie drugiej z osób, która w relacji czuje się bezpodstawnie krytykowana, niedoceniana i reaguje odsuwaniem się i izolacją. Osoby w tej roli raczej słabiej znoszą konflikty, starają się ich unikać, ważny jest dla nich spokój. Krytyka ze strony partnera jest sygnałem tego, że w ich odczuciu związek zmierza ku końcowi. Aby poczuć się bezpieczniej sposobem (który jednak finalnie tylko szkodzi relacji) jest dystansowanie się. Co się zaczyna dziać w relacji, kiedy osoba z ADHD zawodzi? Partner(ka) osoby z ADHD może doświadczać w takiej relacji wielu zawiedzeń. Nic dziwnego, że zaczyna na nie reagować niezadowoleniem, uwagami i krytyką. I tu pojawia się jeden z istotnych momentów. Coś, co ma olbrzymi wpływ na taką relację. Żeby lepiej zrozumieć ten moment poświęćmy chwilę, żeby zrozumieć okoliczności dorastania i wychowania osób cierpiących na ADHD. Często za sprawą swojego niedostosowania to reguł społecznych (niedostosowania nie wynikającego z ich braku chęci, a z deficytów ich uwagi), z krytyką mierzą się od dzieciństwa. Otrzymywanie ogromnej liczby krytycznych komunikatów zaczyna sprawia, że dziecko zaczyna myśleć i odczuwać, że coś z nim jest nie tak. To sprawia, że później już jako dorosła osoba może bardziej intensywnie reagować na wszelkie komunikaty, które noszą znamiona krytyki (dlatego, że krytyka oznacza, że w danym momencie osoba z ADHD odczuwa, że ziszczają i stają się realne jej wszystkie negatywne myśli na swój). Nic dziwnego, że taka osoba może mieć problemy z przyjmowaniem odczuć swojego partnera/ki. A gdy już dochodzi do kłotni i słyszy się bardziej dobitne i często raniące komunikaty, to u osób z deficytem uwagi wzmacnia to ich na ogół negatywny obraz self. A jak to może wyglądać w gabinecie terapeuty? Terapeuta pracujący z parą gdzie jedna z osób zmaga się z ADHD musi być gotowy na to, że negatywny cykl w parze który pojawia się na sesjach może być związany symptomami ADHD. Terapeuta powinien zwracać uwagę czy praca nie przebiega zbyt szybko – bo jeśli tak się dzieje, to część osób z ADHD może mieć problem ze zbyt szybkim tempem. Deficyty uwagi mogą również sprawiać, że trudniejsze może być odtworzenie dla pacjentów tego, co się działo na ostatniej sesji. Znacznie trudniejsze jest również budowanie sojuszu terapeutycznego, ponieważ część osób z ADHD może mieć duże obawy odnośnie tego, na ile mogą sobie pozwolić na „opuszczenie gardy”. Krótko pisząc: pojawia się sporo dodatkowych elementów, które na względzie musi mieć terapeuta, żeby efektywnie móc wspierać parę. O co powinien zadbać terapeuta? Po pierwsze zważywszy na specyfikę pracy z osobami ADHD sam terapeuta musi posiadać wiedzę na temat tego zaburzenia. Bardzo często elementem terapii muszą być elementy psychoedukacyjne: pozwalające partnerowi osoby z ADHD zrozumieć reakcje jego drugiej połówki, ale również pozwalające osobie ADHD lepiej zrozumieć jak deficyty uwagi mogą przekładać się na codzienne sytuacje w relacji. Po drugie jeśli przyjmiemy, że ADHD jest istotnym elementem wpływającym na funkcjonowanie danej pary, oznacza to, że osoba z ADHD musi zadbać o własne wsparcie wykraczające poza terapię pary (według Bena Kneubühlera optymalne wsparcie przy ADHD składa się z 4 filarów: psychoedukacji, psychoterapii, farmakoterapii oraz czegoś co określa jako coaching, co jednak ja rozumiem nie jako konieczność pracy z coachem, za to raczej większy nacisk w pracy z terapeutą, w niektórych sytuacjach nad poszukiwaniem rozwiązań a czasem bardziej dyrektywna forma pracy). Po trzecie, dbanie o empatyczne uznanie doświadczeń obydwu osób w parze. Co prawda ten element wydaje się niezbędny przy pracy z każdą parą i pacjentem, ale w przypadku tych par jego pominięcie może mieć gorszy skutek niż w przypadku innych procesów. Aby uporządkować chaos, który może się pojawiać również na sesjach, to terapeuta musi zadbać o pilnowanie struktury w ramach terapii. Chaos na sesjach nie będzie wsparciem – raczej może pogłębiać chaos w danej parze. Jednym z głównych elementów terapii jest pomoc w dostrzeżeniu partnerom ich prymarnych emocji Jeśli symptomy ADHD wpływają na wytworzenie się typowego dla wielu par negatywnego cyklu to partner osoby z ADHD może się wydawać w interakcjach krytyczny, atakujący. Uwagę próbuje zdobyć za pomocą często drastycznych środków. Finalnie jeśli nie zdobędzie tej uwagi może się bardzo oddalić w tej relacji. Częścią terapii jest pokazanie parze, że to co leży u podłoża zachowania tej osoby, to poczucie bycia nieważnym, niewidocznym, zapomnianym. Z kolei osoba z ADHD, która w takim cyklu może reagować z dużą wrażliwością na wszelkie komunikaty krytyczne będzie zachowywać się w sposób obronny, próbując zaprzeczyć temu co się dzieje. Kiedy dostaje komunikat o odczuciach swojego partera/ki to słyszy w tym głównie zarzut w swoją stronę. Jeśli „atak” z drugiej strony jest kontynuowany (a do tego może prowadzić defensywna postawa) to może wręcz paraliżować tę osobę. Wszystko dlatego, że pod spodem kryje się wiele trudnych odczuć: informacja o tym, że zawiodło się partnera powoduje poczucie porażki, bycia głupim, bycia niewystarczającym i to wszystko wzbudza bardzo dużą niepewność i niepokój. Zrozumienie przez obydwie osoby w parze tego, co tak naprawdę kryje się pod widocznymi zachowaniami, lepsze rozumienie własnych emocji ale i drugiej osoby, często pozwala przerwać